Wcielił się w Helenę Majdaniec i porwał publikę. "Byłaby wstrząśnięta"
Helena Majdaniec była nazywana "królową twista". Śpiewała bigbit i zapisała się w historii polskiej muzyki dzięki wielkim hitom, które znamy do dziś. "Zakochani są wśród nas", "Czarny Ali Baba" czy "Rudzy rydz" to tylko kilka ponadczasowych przebojów tej artystki.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!
Mimo że Helena Majdaniec odeszła 18 stycznia 2002 roku, pamięć o artystce wciąż jest pielęgnowana. Wierni fani wciąż wracają do jej utworów. Niedawno piosenka "Rudy rydz" pojawiła się też w programie "Twoja Twarz Brzmi Znajomo. Najlepsi!" na Polsacie. Stefano Terrazzino wcielił się w wokalistkę i zaśpiewał jej słynną piosenkę.
Helena Majdaniec uciekła z Polski
Po wielkim sukcesie i zdobyciu popularności w Polsce, w 1968 roku artystka postanowiła wyjechać do Francji. Występowała tam w telewizji, radiu, ale też kabaretach. Na scenie można było ją zobaczyć w grupach: „Raspoutine", „Shéhérazade" i "Cerwiczu".
Zobacz także: Tym zachwyciła Jerzego Gruzę. Zagrała w „Wojnie domowej” i zniknęła
Koncertowała w wielu krajach świata, m.in. w USA. Po blisko 20 latach zdecydowała, że wróci z emigracji. Urodziła się na Wołyniu, ale pochodziła i mieszkała w Szczecinie, gdzie zmarła. Po raz ostatni autorka "Rudego rydza" wystąpiła publicznie 16 stycznia 2002 r.
Wystąpiła w programie TVN „Rozmowy w toku”. W rozmowie z Ewą Drzyzgą zapowiedziała swój powrót na scenę. Niestety, odeszła nagle 18 stycznia 2002 r.
To nie pierwszy raz, gdy Terrazzino wciela się w gwiazdę lat 60. Już wcześniej występował jako Helena Majdaniec. Tym razem zaprezentował się jednak w nieco innej stylizacji. Jego występ porwał publikę i zachwycił jury. - W życiu bym nie powiedziała, że tam stoi chłopak - słyszymy z ust Małgorzaty Walewskiej.
Zobacz także: Zofia Kucówna zakochała się na zabój. Mąż złamał jej serce. „Znika na wiele tygodni”
Trzeba przyznać, że charakteryzacja jest bardzo dobra, podobnie jak głos tancerza. Świetnie odwzorował gwiazdę bigbitu, na co zwrócili również uwagę internauci. W komentarzach pod filmikiem pisali liczne recenzje. Byli zachwyceni!
Moim zdaniem wypadł lepiej niż w swoim występie z 2015 roku. Piękna charakteryzacja, urocza lekkość, po prostu 100 proc. kobiecości. I ten taniec.
Uroczo i z wdziękiem, Stefano wykonał to z gracją.
Fajnie, Helena Majdaniec byłaby wstrząśnięta... Stefano ładniejszy jako kobieta, niż jako mężczyzna haha.
Bardzo dobrze mu to wyszło.
Przyjemny i kobiecy występ na poprawę humoru, ale najlepszy jest ten taniec Stefano.
Sami zobaczcie i oceńcie. Jak wam się podoba?
Zobacz także: Nazywano go polskim Lennonem. Przypominamy najpiękniejsze utwory Krzysztofa Klenczona
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!