advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

W latach 60. ten przebój nuciła cała Polska. To o nich śpiewał Młynarski

OP
2 min. czytania
03.05.2024 17:43
Zareaguj Reakcja
„Dla sympatycznej panny Krysi z turnusu trzeciego od przystojnego pana Waldka” – można było usłyszeć w słynnym przeboju Wojciecha Młynarskiego. Nie wszyscy wiedzą jednak, że pojawiąjące się w tekście utworu imiona nie były przypadkowe, a jego bohaterowie istnieli naprawdę. Jaka historia stoi za powstaniem piosenki?
|
fot. To o nich opowiadał tekst przeboju Młynarskiego. Źródło: youtube.com/kadr z teledysku/Narodowe Archiwum Cyfrowe/Domena publiczna

Wojciech Młynarski to jeden z najbardziej cenionych artystów i autorów piosenek. To właśnie dzięki niemu w powojennej Polsce rozwinął się kabaret literacki. Choć słynnego wykonawcy od kilku lat nie ma już wśród nas, to jego twórczość wciąż pozostaje żywa. Utwory, takie jak „Nie ma jak u mamy”, „Bynajmniej” czy „Jeszcze w zielone gramy” do dziś cieszą uszy młodszych i starszych słuchaczy.

Jeden z największych przebojów w całej swojej karierze Wojciech Młynarski stworzył na krótko po swoim artystycznym debiucie. „Jesteśmy na wczasach” to utwór, który powstał na początku lat 60., kiedy muzyk sporadycznie występował w audycji „Podwieczorek przy mikrofonie”. Piosenka błyskawicznie zyskała sympatię i wkrótce nucił ją kraj. Nie wszyscy wiedzieli jednak, że bohaterowie jej tekstu nie byli wytworem wyobraźni autora, ale istnieli naprawdę. Kim byli Krysia i Waldek?

Zobacz także: Beata Tyszkiewicz szczerze o emeryturze. „Nie biadoliłam”

Ta piosenka stała się przebojem. To o niej mowa w tekście

U progu lat 60. tysiące Polaków spędzało urlopy na wczasach pracowniczych w górach. To właśnie podczas nich dzieje się historia, o której przed laty w swojej piosence śpiewał Wojciech Młynarski. Jedną z bohaterek utworu jest Krysia, która – jeśli wierzyć autorowi tekstu – każdego roku przyjeżdżała do pensjonatu Orzeł i czarowała swoim wdziękiem wszystkich kuracjuszy. Dziś wiadomo, że wzorem dla utrwalonej w piosence kobiety była przewodniczka i instruktorka kulturalno-oświatowa Krystyna Trylańska-Maćkówka

Prowadziłam wieczorki zapoznawcze i pożegnalne na turnusach. Ludzie tańczyli. Początkowo nawet nie wiedziałam, że zostałam bohaterką tej piosenki. Dopiero później to się okazało – wspominała po latach kobieta w rozmowie, cytowanej przez Gazetę Wrocławską.

Pani Krystyna z górami związała się przypadkowo. Jako dziecko mieszkała w Niemczech, a po II wojnie światowej przeniosła się do Łodzi. Gdy miała 22 lata, trafiła jednak do Karpacza z nakazem zatrudnienia. Tam dostała pracę jako kaowiec w jednym z ośrodków Funduszu Wczasów Pracowniczych.

Zobacz także: Jakie ptaki można spotkać w środku miasta? „Spokojnie ponad sto gatunków”

Ten utwór znał każdy. Jego bohaterowie istnieli naprawdę

W piosence Wojciecha Młynarskiego występuje także Waldek. To właśnie on dedykuje „sympatycznej pannie Krysi z turnusu trzeciego” piosenkę. Stały bywalec poobiednich fajfów również miał swój rzeczywisty pierwowzór. Był nim Waldemar Pawluszek – kaowiec, który grywał od czasu do czasu na kontrabasie. Mężczyzna nigdy nie związał się jednak ze wspomnianą Krysią.

Z Waldziem znałam się bardzo dobrze, ale nie łączyła nas żadna bliższa zażyłość – wyznała po latach kobieta, która stała się inspiracją do napisania tekstu piosenki.

Przeboju Wojciecha Młynarskiego posłuchacie poniżej:

Oglądaj

Zobacz także: Ten przebój lat 80. nadal porusza. Powstał w ponurych realiach PRL-u

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!