advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

To ona była Anną Marią z przeboju Czerwonych Gitar. "Zdałem się na przesłanie"

3 min. czytania
26.04.2024 19:22
Zareaguj Reakcja
Jedną z czołowych piosenek zespołu Czerwone Gitary był utwór "Anna Maria". Piosenka powstała z polecenia Seweryna Krajewskiego, który chciał, by w kolejnym przeboju zespołu były umieszczone słowa Anna Maria. Tak narodził się hit, a po latach okazało się, że bohaterka piosenki istniała naprawdę.
|
fot. Czerwone Gitary, fot: kadr z teledysku Czerwone Gitary - Anna Maria/YouTube

Ze względu na oryginalny styl gry i ekspresji scenicznej Czerwone Gitary zostały porównane do zespołu The Beatles. Przydomek się przyjął, a grupę w niektórych kręgach zaczęto nazywać polskimi beatlesami.

Zespół Czerwone Gitary został założony w 1965 roku. Swoje największe sukcesy grupa osiągnęła w latach 60. i 70. Do największych ich największych hitów należą "Ciągle pada", "Płoną góry, płoną lasy" czy też "Anna Maria". Z powstaniem tego ostatniego utworu, wiąże się ciekawa historia.

Zobacz także: Nowe wieści o stanie zdrowia Ireny Santor. „Już tego nie robi”

Tak powstał utwór "Anna Maria"

W 1968 roku na Festiwalu w Sopocie świat po raz pierwszy miał okazję usłyszeć "Annę Marię". Wraz z Sewerynem Krajewskim i zespołem Czerwone Gitary na scenie pojawiło się sześcioro dzieci, które zaczęły śpiewać tę klimatyczną piosnkę. Utwór szybko stał się hitem i sprawił, że o Czerwonych Gitarach usłyszała cała Polska. Nim jednak słuchaczom było dane poznać ten przebój, ktoś musiał go przecież stworzyć.

Seweryn nigdy przedtem tego nie robił, po prostu przynosił mi muzykę i zostawiał pełną swobodę pisania. Ten jeden, jedyny raz przyszedł z zamówieniem. W tekście miały wystąpić słowa Anna Maria - mówił Krzysztof Dzikowski cytowany przez "Cyfrową Bibliotekę Polskiej Piosenki".

Zobacz także: Jest królem polskiej komedii. Bohdan Łazuka aktorem został przypadkiem

Krzysztof Dzikowski miał już gotową muzykę, pozostało mu więc tylko i aż stworzyć do niej słowa. Mężczyzna nie wiedział, o jaką Annę Marię chodzi. Nie chciał też dopytywać kolegi o szczegóły, więc postanowił zdać się na swoją muzyczną intuicję.

Zdałem się na przesłanie, jakie niosła muzyka i postanowiłem napisać o czekającej kobiecie. Tak jak kobieta czeka na swojego mężczyznę, który wróci z morza (...) Nie znałem tej konkretnej Anny Marii więc nie mogłem odnieść się bezpośrednio do niej, napisałem więc o tajemniczej, wyczekującej kobiecie - mówił Krzysztof Dzikowski cytowany przez "Cyfrową Bibliotekę Polskiej Piosenki".

Oglądaj

Zobacz także: Grał w „Weselu”, „Spadku” i „Wojnie domowej”. 26 kwietnia obchodziłby urodziny

Kim była tytułowa Anna Maria?

Okazuje się, że "Anna Maria" z repertuaru Czerwonych Gitar naprawdę istniała.

Utwór ten miał dla mnie szczególne znaczenie – chociaż nie o wszystkim chciałbym mówić, nawet dzisiaj. Jest pewna sfera wspomnień, która powinna zostać bardzo prywatna. Jasne, że chodziło o dziewczynę, która musiała wyjechać z Polski już na zawsze. I dla niej i dla mnie był to wówczas dramat. To była pierwsza miłość, piękna, czysta, niepowtarzalna - mówił Krajewski w 1996 roku, kiedy udzielił wywiadu "Dziennikowi Związkowemu".

Anna Maria istniała i rzeczywiście miała smutną twarz. Wszystko z powodu wyjazdu oraz rozłąki. Prawdziwej tożsamości kobiety jednak nie znamy i pewnie już na zawsze pozostanie dla nas anonimowa.

Zobacz także: Była uwielbiana przez widzów. Mieszkała w teatralnej garderobie

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!