Szczepionki na COVID-19: Co z łączeniem preparatów? [POSŁUCHAJ]
Łączenie szczepionek na COVID-19 jest bezpieczne i daje dobre rezultaty – dowodzą badania. Skoro tak, to dlaczego wciąż nie jest to dozwolone? Wyjaśnia Ewa Podolska.
Po poniedziałkowym „Szlachetnym Zdrowiu” napisał do nas pan Michał, stwierdził, że usłyszał w programie o możliwości łączenia szczepionek. Czyli pierwsza dawka AstraZeneca, a druga Pfizer lub Moderna. Słuchacz zadzwonił do NFZ-tu i na infolinię, i tam powiedziano mu, że nie ma takiej możliwości. Teraz słuchacz pyta, jak to jest? Można łączyć szczepionki, czy nie można?
Czy można je łączyć?
Panie Michale, zaszło nieporozumienie. Ja powiedziałam o dwóch badaniach. Jedno naukowców hiszpańskich, drugie - brytyjskich. Wyniki obu brzmią zachęcająco. Okazało się, że osoby zaszczepione najpierw AstraZenecą, a potem preparatem Pfizera miały nawet lepsze wyniki, czyli wyższe stężenie przeciwciał niż osoby szczepione tą samą szczepionką dwukrotnie oraz wyniki pokazały, że takie badanie jest bezpieczne.
Sprawdź też:
-
COVID-19: Dzieci mogą zarażać tak samo jak dorośli – uważają naukowcy
Od badań do praktyki jeszcze daleko
Ale, uwaga, uwaga! Drodzy Słuchacze! Na razie to tylko dwa badania, których skala nie była bardzo duża. Od tego do stosownych rozporządzeń, czyli do praktyki, droga jeszcze bardzo daleka. Muszą swoje rekomendacje wydać takie autorytety jak Europejska Agencja Leków czy Amerykańskie Centra Kontroli i Zapobiegania Chorobom. A potem decyzję podejmą poszczególne państwa.
Na razie projekt angielskich badań nad łączeniem szczepionek został poszerzony o szczepionki Moderna i Novavax. Zdaniem naukowców łączenie szczepionek to tylko kwestia czasu. Na razie jednak jeszcze nie możemy się tak zaszczepić.