Szczepionki donosowe przeciw COVID jako booster?
Naukowcy uważają, że szczepionki donosowe, które zatrzymują koronawirusa przed wejściem w drogi oddechowe, mogą się lepiej sprawdzić jako dawki przypominające.
Obecnie dostępne szczepionki wstrzykiwane do mięśni wytwarzają potężną, długotrwałą odporność i chronią przed ciężkim przebiegiem choroby oraz zgonem. Jednak ich ochrona przed infekcją koronawirusem jest przejściowa i może słabnąć w miarę pojawiania się nowych wariantów wirusa.
Szczepionki donosowe zapewniają ochronę tam, gdzie jest to potrzebne do zatrzymania wirusa
Szczepionki donosowe mogą być najlepszym sposobem na długoterminowe zapobieganie infekcjom, ponieważ zapewniają ochronę dokładnie tam, gdzie jest to potrzebne do odparcia wirusa: na wyściółce błony śluzowej dróg oddechowych, gdzie koronawirus atakuje organizm.
Podczas dominacji wariantu Omikron okazało się, że nawet trzy dawki szczepionki, mimo że zapewniają silną ochronę przed hospitalizacją i zgonem, mogą nie zapobiegać infekcji. Dzieje się tak dlatego, że wstrzyknięte szczepionki wytwarzają przeciwciała we krwi, z których stosunkowo niewiele trafia do nosa, miejsca, przez które wirus dostaje się do organizmu.
Szczepionki donosowe wytworzyłyby na powierzchni śluzówek nosa, jamy ustnej i gardła przeciwciała, które zatrzymywałyby koronowirusa i zapobiegały jego przenikaniu do organizmu.
„Szczepionki donosowe są jedynym sposobem, aby naprawdę zapobiec transmisji między ludźmi” – powiedziała Jennifer Gommerman, immunolog z University of Toronto.
Szczepionka donosowa jako booster
Wykazano już, że szczepionki donosowe chronią myszy, fretki, chomiki i małpy przed koronawirusem. Nowe badanie z zeszłego tygodnia dostarczyło mocnych dowodów na poparcie ich zastosowania jako boostera. Jak donoszą naukowcy, donosowa dawka przypominająca indukowała komórki pamięci immunologicznej i przeciwciała w nosie i gardle oraz wzmacniała ochronę po pierwszym szczepieniu. Badanie nie zostało jeszcze opublikowane w czasopiśmie naukowym.
„Nasze podejście polega na tym, aby nie stosować szczepionki donosowej jako szczepienia podstawowego, ale wzmocnić szczepionką donosową, ponieważ wtedy można wykorzystać istniejącą odporność, która już została wytworzona” – twierdzi Akiko Iwasaki, immunolog z Uniwersytetu Yale, która kierowała badaniem.
Przeciwciała IgA na śluzówkach
Obecne szczepionki przeciw Covid są wstrzykiwane do mięśni i doskonale sprawdzają się w trenowaniu komórek odpornościowych, aby radziły sobie z wirusem po dostaniu się do organizmu. Wytwarzają przeciwciała zwane IgG, które krążą we krwi i mogą być w razie potrzeby zebrane. Ale niewiele z tych przeciwciał przedostaje się do nosa i gardła, a nawet te, które szybko zanikają.
W przeciwieństwie do tego, szczepionki donosowe wytwarzają specjalny zestaw przeciwciał, zwany IgA, które rozwijają się na powierzchniach śluzówki, takich jak nos i gardło. A te przeciwciała mogą zanikać wolniej.
„Szczepionka dostarczana z nebulizatorem może pokryć przeciwciałami IgA całe drogi oddechowe, w tym płuca” – mówi dr Iwasaki.
Coraz więcej dowodów potwierdza, że przeciwciała IgA są kluczem do zapobiegania infekcji. W jednym z badań zespół dr Gommerman odkrył, że tylko około 30 procent ludzi miało wykrywalne przeciwciała IgA po otrzymaniu drugiej dawki szczepionki. Ci, którzy mieli niższy poziom IgA w ciągu miesiąca od drugiej dawki, byli bardziej narażeni na rozwój infekcji przełomowej. Poziomy IgG wydawały się nie mieć wpływu na wynik.
„Lokalizacja przeciwciał naprawdę ma znaczenie, a odporność błon śluzowych jest bardzo ważna dla ochrony przed infekcją” – powiedział uczestniczący w badaniu Michał Tal, immunolog z Uniwersytetu Stanforda.
Przeczytaj też: