Romans na planie "Królowej Bony"? Anna Dymna odniosła się do plotek
Anna Dymna należy do grona najbardziej utalentowanych aktorek swojego pokolenia. Na wielkim ekranie zadebiutowała już w wieku dwudziestu lat. Wówczas wcieliła się w rolę Ani w filmie pod tytułem „150 na godzinę”.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!
Serial "Królowa Bona" gromadził przed odbiornikami tysiące fanów
W kolejnych latach polska publiczność na dobre rozkochała się w gwieździe za sprawą takich produkcji, jak „Janosik”, „Kochaj albo rzuć” czy „Znachor”. Kluczową rolę w karierze artystki odegrał również popularny serial historyczny. Swego czasu Anna Dymna znalazła się w centrum plotek, dotyczących... romansu na planie "Królowej Bony".
Zobacz także: Ireneusz Dudek powraca na estradę. Podąża śladami The Rolling Stones
Historyczną produkcję w reżyserii Janusza Majewskiego z sentymentem wspomina dziś wielu Polaków. Nic dziwnego, ponieważ w słynnym serialu z lat 80. zagrała śmietanka polskich aktorów. W tytułową królową wcieliła się Aleksandra Śląska, a towarzyszył jej Zdzisław Kozień w roli Zygmunta Starego. Zaś Anna Dymna wystąpiła jak Barbara Radziwiłłówna. Ekranowym partnerem gwiazdy został Jerzy Zelnik.
Zobacz także: Miłość, która jest źródłem bólu. Te gwiazdy PRL-u miały złamane serca
Anna Dymna rozkochała w sobie nie tylko widzów. Czy gwiazda miała romans z kolegą po fachu?
Chemia między aktorami była na tyle mocna, że widzowie "Królowej Bony" niejednokrotnie podejrzewali odtwórców królewskiej pary o romans. Pogłoski prawie czterdzieści lat od premiery peerelowskiej produkcji podsycił komentarz Jerzego Zelnika. Gwiazdor na łamach autobiografii "Szczerze nie tylko o sobie" zasugerował, że łączyła ich wzajemna fascynacja.
- Podobaliśmy się sobie wzajemnie… Ale nie byliśmy już wolni, więc uważaliśmy, by nie posunąć się za daleko i nie narobić sobie kłopotów. Powiedzieliśmy sobie, że nie przekroczymy granicy, która dzieli romans filmowy od życia - napisał w swojej książce.
Zobacz także: „Taniec z gwiazdami”. Beata Tyszkiewicz nie mogła się powstrzymać. Ogromna wpadka
Jeden z serwisów postanowił zapytać Annę Dymną o rewelacje ujawnione przez Jerzego Zelnika. Wygląda na to, że aktorka wyraźnie zaprzeczyła historiom snutym przez aktora.
- Jurkowi Zelnikowi jest chyba ciężko i teraz się ratuje takimi opowiastkami. Przyjaźń między aktorami to piękna rzecz. Ja go naprawdę zawsze bardzo lubiłam i pracowało nam się cudnie. Ale po co po tylu latach robić z tego afery - powiedziała Anna Dymna "Faktowi".
Zobacz także: Niebywałe, jakie korzenie ma Maryla Rodowicz. „Łączy nas ród…”
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!