Poznali się na planie "Rejsu". Wielka przyjaźń skończyła się tragicznie
Choć Jan Himilsbach był aktorem, to wcale nie miał takiego wykształcenia. Z zawodu był kamieniarzem, a fachu nauczył się w poprawczaku. Jego życiorys pełen jest sprzeczności i niejasności. Artysta celowo ubarwiał swoje opowieści, do tego stopnia, że oficjalnie nie wiemy nawet kiedy dokładnie się urodził.
R
Urodzony w 1927 roku Zdzisław Maklakiewicz był natomiast weteranem Powstania Warszawskiego. Po wojnie ukończył krakowską szkołę filmową i zaczął pracę w wyuczonym zawodzie. Początkowo przez kilka lat grywał w różnych teatrach, a później zainteresował się produkcjami filmowymi.
Połączyła ich niespodziewana przyjaźń
Jan Himilsbach i Zdzisław Maklakiewicz poznali się na planie filmu "Rejs" z 1970 roku. Dla Himilsbacha był to aktorski debiut. W tym czasie Maklakiewicz miał już za sobą pierwsze doświadczenia z pracy na planie. Bardzo szybko nawiązała się między nimi nić porozumienia i wkrótce zostali przyjaciółmi.
Zobacz także: Bareja wiecznie żywy! Pogodny reżyser na zawsze zostanie w pamięci Polaków
Maklakiewicz i Himilsbach upijali się z dużą radością, ale potem mieli do siebie o to pretensje. Zarzucali sobie, że jeden drugiego upił. Zaczynali się kłócić, aż w końcu pili na zgodę i wszystko zaczynało się od początku" — mówił reżyser "Rejsu" Marek Piwowski, w jednym z wywiadów.
Oprócz tego, że świetnie dogadywali się na ekranie, równie dobrze chodziło im się do barów... W środowisku znani byli z frywolnego trybu życia. Bywało, że znikali na całe dnie, jednak gdy wspólnie pojawiali się na ekranie, działa się magia. Razem wystąpili w "Jak to się robi" czy "Siedmiu czerwonych różach".
Bolesny koniec przyjaźni
Produkcji było znacznie więcej i być może oglądalibyśmy ten zgrany duet jeszcze kilka razy, gdyby nie tragedia. W 1977 roku wracający z zakrapianej imprezy Maklakiewicz wdał się w awanturę i został uderzony w głowę przez jednego z interweniujących milicjantów. Dopiero po kilku dniach trafił do szpitala, jednak na ratunek było już za późno. Zmarł 9 października 1977 roku. Miał 50 lat.
Jan Himilsbach długo nie mógł pogodzić się ze stratą przyjaciela. Po jego śmierci coraz rzadziej pojawiał się na ekranie i zmagał się z chorobą alkoholową. Zmarł 11 listopada 1988 roku. Okoliczności śmierci aktora są równie zawiłe, co historia jego życia. Zdaniem niektórych zmarł po kilkudniowej libacji alkoholowej, a inni relacjonowali, że odszedł w trakcie wizyty u znajomych.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!