"Popiół i diament” miał premierę 65 lat temu. Arcydzieło mogło nie pojawić się w kinach
“Popiół i diament” ukazał się w kinach 3 października 1958 roku. Jest to ekranizacja powieści Jerzego Andrzejewskiego pod tym samym tytułem. Andrzej Wajda złagodził jednak propagandową wymowę pierwowzoru. Film skupia się bardziej na losach partyzantów, zamiast przedstawiania punktu widzenia przychylnego władzy.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!
Dzieło Wajdy zostało niezwykle ciepło przyjęte przez krytyków i widzów. Otrzymał za nie mnóstwo nagród i wyróżnień. Sukces nie oznaczał jednak samych przychylnych głosów. “Popiół i diament” wzbudził też kontrowersje w niektórych środowiskach. Nie zmienia to jednak faktu, że to niezwykle ważna produkcja.
Wpływowe arcydzieło Wajdy
“Popiół i diament” to film, który odcisnął spore piętno na rodzimym kinie. Miał niebagatelny wpływ na rozwój polskiej szkoły filmowej. W kolejnych latach po premierze, wielu reżyserów odwoływało się do niego. Kazimierz Kutz stworzył “Nikt nie woła”, w którym bohater nie wykonuje rozkazu.
Zobacz także: Karel Gott – człowiek o złotym głosie i sercu. Tego nie wiecie o „Słowiku” z Pragi!
Zamiast tego osiedla się na Ziemiach Odzyskanych. Natomiast Wojciech Jerzy Has w “Jak być kochaną” dokonał pastiszu “sceny z lampkami”. To oczywiście nie jedyne przykłady. Te można by mnożyć godzinami.
Duży wpływ na kino, jak i samego Wajdę, miała postać grana przez Cybulskiego. Jej echa wybrzmiewają w innych filmach reżysera. Podobnych scen czy motywów można dopatrzyć się chociażby w “Weselu”, “Krajobrazie po bitwie” czy “Pierścionku z orłem w koronie”.
Zobacz także: Jerzy Bińczycki nie chciał słuchać lekarzy. Chwilę przed śmiercią zagrał w kultowych produkcjach
“Popiół i diament” niemal nie wszedł do kin
Dzieło Andrzeja Wajdy docenili nie tylko polscy widzowie i krytycy. Bardzo dobry odbiór udało się osiągnąć również za granicą. “Popiół i diament” nie został dopuszczony do konkursu głównego na festiwalu w Cannes. Jednak mimo to, otrzymał nagrodę FIPRESCI na festiwalu w Wenecji. Wiele osób do dziś uważa tę produkcję za najlepszą w filmografii reżysera. Takiego zdania jest chociażby Martin Scorsese.
Wajda miał sporo problemów, by nakłonić władze do wyświetlania filmu. Pomógł mu jednak autor powieści. Gdyby nie wsparcie Andrzejewskiego, “Popiół i diament” mógłby nigdy nie wejść na ekrany. Ówczesne władze nie były pewne przekazu dzieła. Na szczęście udało się je przekonać, co do jego wymowy ideologicznej.
“Popiół i diament” to jeden z najważniejszych filmów w historii polskiego kina. Do dziś doczekał się wielu analiz i interpretacji. Studenci, krytycy czy eksperci nadal o nim dyskutują. Nie odstępują im widzowie. O arcydziele Andrzeja Wajdy będzie się mówiło jeszcze przez kolejne lata. Jego wpływ jest bowiem niepodważalny.
Zobacz także: Jerzy Bińczycki nie chciał słuchać lekarzy. Chwilę przed śmiercią zagrał w kultowych produkcjach
Szukasz chwili wytchnienia? Zrób sobie przerwę i włącz Radio Pogoda! Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!