advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Karel Gott - człowiek o złotym głosie i sercu. Tego nie wiecie o "Słowiku" z Pragi!

3 min. czytania
01.10.2023 06:03
Zareaguj Reakcja
Karel Gott to słynny czeski piosenkarz, aktor i malarz. Na swoim koncie ma niezliczoną ilość nagród i wyróżnień. Artysta zmarł 1 października 2019 roku pogrążając w żałobie tysiące fanów w Czechach, jak i na całym świecie.
|
fot. Karel Gott w 1983 roku na balkonie swojej willi w Pradze. Źródło: Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0/Oleg Homola

Karel Gott przyszedł na świat 14 lipca 1939 roku w Pilznie. Większą część swojego życia spędził jednak w stolicy Czech - Pradze - gdzie przeprowadził się w wieku siedmiu lat wraz z rodzicami. Tam też odszedł po długiej walce z chorobą, 1 października 2019 roku.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!

Do dziś uważany jest za jednego z najwybitniejszych śpiewaków w historii Czech. Niewielu piosenkarzy, tak jak Gott może cieszyć się popularnością i rozpoznawalnością wśród wielu pokoleń.

Zobacz także: Joanna Chmielewska usłyszała tajemniczą wróżbę. Spełniła się niemal co do joty

W swojej długoletniej karierze wydał łącznie 293 albumy solowe zarówno na scenie rodzimej, jak i zagranicznej. W sumie zaśpiewał około 2500 piosenek. Śpiewał nie tylko po czesku, ale także po niemiecku, łacinie, angielsku, słowacku, węgiersku, włosku i rosyjsku.

Zobacz także: Elizabeth Taylor i Richard Burton wzięli dwa rozwody. Złota para Hollywood

 

Karel Gott - najpopularniejszy czeski artysta wszech czasów

O tym, że Karel Gott był najpopularniejszym czeskim artystą wszech czasów, świadczy fakt, iż na swoim koncie ma łącznie 42 nagrody czeskiego przemysłu fonograficznego: "Złotego Słowika", a później "Czeskiego Słowika". To właśnie dzięki tym nagrodom określany był często "praskim Słowikiem". Na swoim koncie ma także ponad 120 nagród telewizyjnych, 32 złote płyty, 1 diamentową płytę, wielokrotnie zajmował czołowe miejsca na czeskich listach przebojów.

Zobacz także: „Znachor”. Tragiczna historia autora powieści. Był obiektem drwin i pogardy

Oglądaj

 

Miłośnik... pogrzebów

Mały Kája, bo tak pieszczotliwie był nazywany przez swoich rodaków, miał niecodzienne upodobania. Uwielbiał... pogrzeby. Podobno jego matka kilka razy przyłapała go na tym, jak siedział i wpatrywał się w otwarty grób. W dorosłym życiu na pogrzeby nie chadzał, a wyjątek zrobił jedynie dla swojego wieloletniego przyjaciela - Karla Svobody.

 

Elektryk, który podbił estradę

Gott nie od zawsze interesował się muzyką. Choć jak przyznał, fascynowała go twórczość Paula Anki, Tony'ego Williamsa czy Johny'ego Mathisa, to sam chciał zostać malarzem. Niestety, na Akademię Sztuk Pięknych nie został przyjęty. Niewielu wie, że Karel Gott z zawodu jest elektrykiem.

Artysta miał spory dystans do siebie. W jednym z wywiadów zapytany o to kiedy zdecydował, że zostanie muzykiem odpowiedział: "Kiedy zdałem sobie sprawę, że nie nadaję się do niczego innego".

Często zarzucano mu, że nie gra na żadnym instrumencie. Gott miał na to następującą odpowiedź: "Gdybym lubił jakiś inny instrument niż ludzki głos, zapewniam, że już dawno bym na nim grał". Później nauczył grać się na gitarze, może właśnie dlatego, aby przestano w końcu go męczyć podobnymi pytaniami?

Zobacz także: Justyna Sieńczyłło wspomina męża. Wciąż czuje jego obecność

 

Występował pod pseudonimem, aby nie przynieść wstydu rodzinie

Na początku swojej kariery, która rozpoczęła się w na początku lat 60. Karel Gott występował pod pseudonimem artystycznym Karel Matějíček. Jak tłumaczył, nie chciał zawieść swojego ojca, gdyby przypadkiem nie odniósł sukcesu w branży muzycznej.

Oglądaj

 

Elegant w każdym calu

Karel Gott dbał o swój wygląd. Nawet w domu, prywatnie, był elegancko ubrany. Nigdy nie nosił spodni dresowych ani kapci. W swojej szafie zawsze miał co najmniej sto koszul i pięćdziesiąt garniturów. Na ubrania był w stanie wydać aż do dwóch milionów czeskich koron rocznie (około 380 tys. zł.)! Kierował się zasadą, że ubranie czyni człowieka.

 

Gott nie był fanem transportu miejskiego

W wywiadach często podkreślał, że nigdy nie jeździł praskim metrem i ogólnie nie przepada za komunikacją miejską. Z drugiej strony bardzo lubił przemierzać praskie uliczki pieszo. Fani mogli często spotkać swojego idola, który spacerował po stolicy Czech. Lubił również szybkie samochody. Wyjawił, że szybka jazda jest dla niego formą odreagowania stresu. Jego ulubioną marką był Mercedes.

Zobacz także: Taki jest nowy „Znachor”. Historia Rafała Wilczura znów wzrusza

Swoje ostatnie dni spędził u boku o 37 lat młodszej żony Ivany, z którą wziął ślub w 2008 roku. W ostatnim pożegnaniu śpiewaka wzięło udział 49 tys. fanów. W dniu jego pogrzebu ogłoszono w Czechach żałobę narodową.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!

 

Pogodny Poranek jest... w lesie (też na YT)