Maryla Rodowicz nie jest praktykującą katoliczką. Tak odnosi się do wiary i Kościoła
Maryla Rodowicz jest jedną z najpopularniejszych polskich piosenkarek. Artystkę określa się mianem królowej estrady. Słynie ona nie tylko z nietuzinkowego poczucia humoru, ale także szczerości. 78-latka bez ogródek wypowiedziała się w temacie wiary i Kościoła. Ostro skomentowała poczynania księży, a także słowa, które przeczytała na swój temat.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!
Maryla Rodowicz nie kryła zdziwienia. Nie jest głęboko wierząca?
Kilka lat temu, po rozstaniu wokalistki z jej mężem, Andrzejem Dużyńskim, jeden z katolickich tygodników zamieścił na swoich łamach ciekawy artykuł. Mogliśmy w nim przeczytać o tym, jaki stosunek ma 78-latka do tematu wiary i Kościoła katolickiego. Okazało się, że autor nie napisał jednak prawdy. Piosenkarka zareagowała wówczas, wyjaśniając, że słowa te są wyssane z palca.
Przeczytałam ze zdumieniem przedruk z „Dobrego Tygodnia” na temat moich kontaktów z Kościołem. Otóż nieprawdą jest, że od momentu mojego rozstania z mężem zyskałam wsparcie Ducha Świętego i zbliżyłam się do Kościoła. Tego typu brednie, że udział w Eucharystii przynosi mi ukojenie, że dużo też rozmawiam z zaprzyjaźnionym księdzem. Moje ostatnie bliskie kontakty z Kościołem miałam w wieku ośmiu lat, kiedy sypałam kwiatki na procesji. A wszystko opatrzone koszmarnym niekorzystnym zdjęciem. Jesteście wstrętni – napisała Maryla Rodowicz w oświadczeniu na Facebooku.
..
Zobacz także: Trasa zimowa muzyków zakończyła się tragedią. „Dzień, w którym umarła muzyka”
Oświadczenie artystki z 2018 roku rozwiało wszystkie wątpliwości spekulantów. Słowa piosenkarki zupełnie nie pokrywały się bowiem z tym, co napisano w artykule. Niedawno Maryla Rodowicz znów powróciła wspomnieniem do tamtego wydarzenia. Niespodziewanie jej słowa stały się tematem burzliwych rozmów internautów.
78-latka ostro o swojej wierze. Słowa artystki nie pozostawiają złudzeń
Jak się okazało, Maryla Rodowicz nie należy do grona praktykujących katoliczek. Zupełnie się z tym nie kryła, udzielając wywiadu serwisowi Pomponik. W rozmowie z redaktorem owego portalu bez ogródek powiedziała, jakie zdanie posiada na temat poczynań niektórych duchownych. Okazało się także, że bardzo oburza ją aktualna sytuacja w Kościele katolickim.
Nie jestem praktykującą katoliczką. Nie chodzę do kościoła regularnie. Mój kontakt polega na tym, że jak jest Wielkanoc, to dzieci idą z koszyczkiem (…). Na pewno nie dzieje się za dobrze w ostatnich latach. Myślę, że Kościół sobie poradzi. Musi się tylko rozliczyć z aferami seksualnymi. Nie ma co chować głowy w piasek — wypowiedziała się artystka.
Zobacz także: Małgorzata Lewińska zachwycała w „Lokatorach”. „Nie wybieram się na aktorską emeryturę”
O oburzeniu gwiazdy oświadczeniem z katolickiego pisma niedawno napisał m.in. Plotek i Super Express. Komentarze, które pozostawili po sobie internauci, nie pozostawiały złudzeń.
Brawo Maryla!Krótko i na temat. Jest Pani cudowna.Brawo, takie pomówienia należy ostro i szybko dementować.Gratulacje Pani Marylo, jestem pod ogromnym wrażeniem. Brawa za sprostowanie zmyślonych informacji – pisali w sieci, w odpowiedzi na oświadczenie piosenkarki.
Zobacz także: Marek Walczewski ciężko zachorował. Postanowił stoczyć heroiczną walkę o zdrowie
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!