advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Kto dostał spadek po Ewie Demarczyk? Jest wyrok

AM
2 min. czytania
19.03.2024 20:26
Zareaguj Reakcja
Ewa Demarczyk zmarła niespodziewanie prawie cztery lata temu. Niestety, od tego czasu trwał spór między bliskimi piosenkarki. Gwiazda estrady nie zostawiła po sobie testamentu. W miniony piątek zapał ostateczny wyrok.
|
fot. Bliscy Ewy Demarczyk mają spór z powodu majątku zmarłej artystki. wikimedia.org/Jan Popłoński/domena publiczna

Ewa Demarczyk zachwyciła polską widownię wraz z początkiem lat 60. Zadebiutowała na I Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu. Właśnie tam wybrzmiał wielki przebój wokalistki "Karuzela z madonnami". Prędko stała się jedną z najwybitniejszych piosenkarek w historii polskiej muzyki. Po 2000 roku artystka na dobre wycofała się z życia publicznego.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!

Cztery lata temu odszedł Czarny Anioł

Ewa Demarczyk zmagała się z nadciśnieniem tętniczym. Zmarła z dnia na dzień w 2020 roku. Niestety, piosenkarka nie sporządziła testamentu. Charyzmatyczna artystka nieświadomie wywołała wieloletni spór między siostrą oraz wieloletnim partnerem, Pawłem Rynkiewiczem.

Zobacz także: Kiedyś była gwiazdą „Miodowych lat”. Jak potoczyła się jej kariera?

Niespodziewanie konflikt urósł do rangi nieprawdopodobnego problemu. Przypomnijmy, że Ewa Demarczyk i Paweł Rynkiewicz byli ze sobą związani przez czterdzieści lat, mimo tego nigdy nie zdecydowali się na sformalizowanie związku.

W rezultacie jedyną spadkobierczynią w świetle prawa była siostra wokalistki, Lucyna Demarczyk-Staśko. Zgodnie ze słowami partnera zmarłej gwiazdy, siostry nie utrzymywały ze sobą kontaktu od przeszło trzech dekad.

Zobacz także: Miłość, która jest źródłem bólu. Te gwiazdy PRL-u miały złamane serca

 - tłumaczył Paweł Rynkiewicz w rozmowie z ShowNews.

Zobacz także: Na Festiwalu w Opolu znów najważniejsza będzie muzyka. Ogłoszono zmiany

Wiadomo, co ze spadkiem Ewy Demarczyk. Zapadł wyrok

Zgodnie z doniesieniami portalu ShowNews,

przywłaszczenie pieniędzy Ewy Demarczyk. Mowa o niebagatelnej kwocie, opiewającej na 100 tysięcy złotych. W rezultacie Paweł Rynkiewicz usłyszał trzynaście zarzutów i groziło mu aż dziesięć lat więzienia.

W ubiegły piątek - jak donosi serwis ShowNews - w Sądzie Rejonowym w Wieliczce zapadł wyrok we wspomnianej sprawie. Ostatecznie Paweł Rynkiewicz został uniewinniony. Warto wspomnieć, że jest to wyrok nieprawomocny.

- mówił Paweł Rynkiewicz.

Zobacz także: Niebywałe, jakie korzenie ma Maryla Rodowicz. „Łączy nas ród…”

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!