Kot uratował się sam [ZOBACZ NAGRANIE]
Kot, który wydawał uwięziony na krańcu wysokiego mostu, uciekł chcącym mu pomóc strażakom i wrócił do swoich zajęć. Obejrzyj film z tej akcji.
Nie od dziś wiadomo, że koty zazwyczaj chadzają własnymi drogami. Pisaliśmy już między innymi o tym sympatycznym czworonogu, który wrócił do właściciela po 15 latach, a także o Larrym – dumnym strażniku siedziby brytyjskiego premiera przy Downing Street 10 w Londynie.
Może Cię zainteresować: Kot lubi kocimiętkę, bo… odstrasza komary
Kot na moście
Tym razem inny kot niespodziewanie postawił na nogi strażaków z amerykańskiego miasta Fort Lauderdale na Florydzie. Choć cała sytuacja wyglądała groźnie, to na szczęście zakończyła się happy endem, który zaskoczył nawet ratowników, którzy chcieli pomóc zwierzęciu.
Służby ratownicze w Fort Lauderdale otrzymały w środę niezwykłe zgłoszenie o kocie, który najwyraźniej utknął na wystającym z mostu słupie. Sytuacja wyglądała na niebezpieczną, bo słup znajdował się ponad 30 metrów nad taflą przepływającej pod mostem rzeki. Nie wiadomo, w jaki sposób kot znalazł się w tym miejscu. Jak przypuszcza Garrett Pingol, szef jednostki straży pożarnej w Fort Lauderdale, prawdopodobnie zwierzę dostało się tam w trakcie pogoni za ptakiem.
„Od spodu nie ma do tego miejsca dostępu. Dlatego akcji ratunkowej w takim miejscu nie da się przyspieszyć. Ponieważ mamy tylko jedną szansę, musimy opracować odpowiedni plan” - opowiadał Garrett Pingol telewizji WSVN-TV w trakcie akcji.
Czytaj: Kot uratowany ze śmieci adoptowany przez minister
Zaskakujący finał akcji ratunkowej
Aby dostać się do tak wysoko położonego miejsca, strażacy skontaktowali się z departamentem transportu stanu Floryda, dzięki czemu na miejsce wysłano specjalny wysięgnik. Kiedy już znajdujący się w koszu ratownicy znaleźli się bardzo blisko zwierzęcia, które chcieli uratować łapiąc w siatkę, kot na widok zbliżających się ludzi… odwrócił się i bez większego kłopotu z powrotem wskoczył na most i uciekł chcącym mu pomóc strażakom. Później widziano tego kota, jak wylegiwał się w cieniu nieopodal.
Zobacz nagranie z całej akcji:
Czytaj też: Koty bezdomne i wolno bytujące: Jak im pomóc podczas mrozów?