Kiedyś zachwycano się urodą Ewy Szykulskiej. Jednak jako dziecko miała kompleksy
Rodowita warszawianka Ewa Szykulska urodziła się 11 września 1949 r. Tak więc dziś przypadają jej 74. urodziny. Od początku ta wspaniała aktorka miała w sobie coś, co przykuwało uwagę wszystkich dookoła.
Ogromny talent, urok osobisty, dość niski i zachrypnięty głos, nietypowa uroda i przenikliwy wzrok to były rzeczy, które wyróżniały ją z tłumu.
Zobacz także: Była gwiazdą estrady lat 80. Co robi dziś Danuta Mizgalska?
Duża kariera Ewy Szykulskiej
Ewa Szykulska bez wątpienia znajduje się w gronie najbardziej znanych polskich aktorek. Absolwentka warszawskiej Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej zaczęła być aktywna zawodowo jeszcze przed ukończeniem studiów, jako nastolatka.
Po raz pierwszy pojawiła się na ekranie w 1966 r. w filmie "Tandem" Stanisława Kokesza. Jest uważana za prawdziwego kameleona, który potrafi łatwo zmieniać się dla roli. Dobrze obrazuje to fakt, że w swoim debiucie była statystką w aż pięciu różnych rolach.
Prawdziwą szansę Szykulska dostała jednak rok później w obrazie Jerzego Hoffmana pt. "Ojciec". Na casting została zaproszona. Dostrzeżono ją nieco przez przypadek. Uczęszczała bowiem do liceum, które znajdowało się nieopodal Wytwórni Filmowej na Chełmskiej.
Zobacz także: Kto zagra słynną polską „femme fatal”? „Chłopi” niebawem w kinach!
Aktorka przebiła się na dobre w świadomości widzów w latach 70. Łącznie w swojej karierze wystąpiła w aż blisko 140 serialach i filmach. Znana jest z takich produkcji jak m.in. "Hydrozagadka", "Dziewczyny do wzięcia", "Samochodzik i templariusze", "Vabank", "Jan Serce", "Kariera Nikodema Dyzmy". W późniejszych latach utrzymywała popularność dzięki graniu w serialach "Lokatorzy" i "Sąsiedzi".
Wielokrotnie jej talent można było podziwiać również na deskach teatrów. Jest ponadto nierozerwalnie kojarzona z zespołem Skaldowie. Wystąpiła bowiem w teledyskach do ich dwóch ogromnych przebojów: "Wszystko mi mówi, że mnie ktoś pokochał" i przede wszystkim "Prześliczna wiolonczelistka".
Zobacz także: To ona wcieliła się w „Prześliczną wiolonczelistkę”. Ewy Szykulskiej nie da się zapomnieć
Tak Ewa Szykulska wyglądała w młodości
Nieprzypadkowo Ewa Szykulska odegrała główną rolę w teledysku do "Prześlicznej wiolonczelistki". Odznaczała się w końcu wyjątkową urodą. Nie tylko ze względu na wielkie jasne oczy, ale też gęste blond włosy, dość wydatne usta, symetryczne rysy. W sieci można zobaczyć jej zdjęcia z młodości. "Piękna jak dzisiaj", "zjawiskowa" – pisali internauci.
Pod innym zdjęciem, na Instagramie, również zachwycano się jej urodą. "Fantastyczna", "Piękne oczy... One nigdy się nie zmienią", "Ależ piękna", "Cudnie!", "Przepiękna" – wskazywali fani.
Co może zaskakiwać, sama Ewa Szykulska, wyznała w rozmowie z Wirtualną Polską, że kiedyś mylono ją czasami... z chłopakiem. – Jak byłam małą dziewczynką, mówili do mnie: Hej, chłopczyku. Potem konsekwentnie: Hej, kawalerze, proszę mi ustąpić miejsca, np. w autobusie – zdradziła.
Miało to bardziej związek z jej zaskakującą barwą głosu, która początkowo przysparzała jej kompleksów. Potem jednak stała się jej atutem i znakiem rozpoznawczym.