Iwona i Gerard z "Sanatorium miłości" wzięli ślub. Tak wyglądali nowożeńcy!
“Sanatorium miłości” to popularne reality show, a’la telenowela dokumentalna TVP, które doczekało się już 5 serii. W każdej z nich widzowie mogli śledzić poczynania 6 kobiet i 6 mężczyzn powyżej 60. roku życia, którzy poznawali się bliżej w jednym z sanatoriów.
Uczestnikami drugiej serii nadawanej w 2020 r. byli Iwona Mazurkiewicz i Gerard Makosz. Między obojgiem szybko zaiskrzyło. Po trzech latach postanowili powiedzieć sobie sakramentalne tak.
Zobacz także: Najpiękniejsze melodie Magdy Umer. Sprawdź TOP 10!
Ślub Iwony i Gerarda z “Sanatorium miłości”
Iwona i Gerard to pierwsi uczestnicy w historii "Sanatorium miłości”, którzy wzięli ze sobą ślub. Zdjęcia i nagrania z tego wydarzenia można zobaczyć na profilu instagramowym programu.
Jak się okazuje para stanęła na ślubnym kobiercu w sobotę 5 sierpnia na dziedzińcu zamku w położonych pod Krakowem Niepołomicach. Tam też w przeszłości za mąż wyszła córka Gerarda. To ona wraz z synem Iwony pełnili teraz rolę świadków u swoich rodziców.
Wszystkiemu przyglądało się blisko 70 gości, w tym oczywiście prowadząca reality show Marta Manowska, a także uczestnicy: Wojciech Stankiewicz, Stenia Kowalska oraz Halina Bernacka.
[instagram]Zobacz także: Quiz: Kto to śpiewał? Letnie wieczory i wakacyjne romanse
Wyjątkowe życzenia dla nowożeńców od kolegów z “Sanatorium miłości”
Stenia Kowalska i Halina Bernacka podeszły do kwestii życzeń dla nowożeńców bardziej romantycznie. Pierwsza z nich podkreśliła, że zaproszenie na ślub Iwony i Gerarda bardzo ją ucieszyło. – Chciałabym złożyć im serdeczne życzenia, no takiej naprawdę od serca miłości, takiej głębokiej miłości. Bądźcie szczęśliwi, kochani
– oznajmiła.
Druga z nich wtórowała: - Ja mojej przyjaciółce i mojemu koledze życzę szczęścia, zdrowia, wszystkiego najlepszego i długich lat życia w radości i w zdrowiu - stwierdziła Halina.
Tymczasem ulubieniec widowni Wojtek Stankiewicz przypomniał, że na dziedzińcu niepołomickiego zamku dwa lata wcześniej Gerard urządzał swoje urodziny. – Jak to dobrze spotkać się w tym samym miejscu po dwóch latach, na jego zaślubinach – wskazał.
Zobacz także: Leje, a ty nie masz parasola? Zabawna porada od naukowców mówi jasno
Postanowił również sięgnąć po nieco bardziej niekonwencjonalne sformułowania i porównania w swoich życzeniach.
– Iwonko, jesteś zgrabna i zwinna jak sarenka. Masz urok i wdzięk, ale dbaj o to, żeby z dumy twój małżonek nie pękł (…). Gerard, ja cię kiedyś nazywałem gepardem, a gepard to symbol prędkości. Więc biegnij za swoją partnerką z lekkością. Broń swojej żony, a będziesz uszczęśliwiony – powiedział nowożeńcom Wojtek Stankiewicz.