Irena Santor szczerze jak nigdy dotąd: "To złudne marzenie" - Radio Pogoda - słuchaj radia
Strona główna » Irena Santor szczerze jak nigdy dotąd: „To złudne marzenie”

Irena Santor szczerze jak nigdy dotąd: „To złudne marzenie”

Irena Santor w grudniu skończyła 89 lat, a od dwóch już nie koncertuje. Niedawno w rozmowie z mediami powiedziała, że „tęskni za śpiewaniem”, ale jednocześnie wyznała szczerze, że „kiedyś trzeba odejść”. Nawiązała jednak nie tylko do występów na estradzie…

,

Bez wątpienia Irena Santor znajduje się wśród najpopularniejszych i najbardziej cenionych polskich piosenkarek w historii. Przez wielu jest uznawana za „pierwszą damę polskiej piosenki”. Pierwsze kroki zawodowe stawiała w Zespole Pieśni i Tańca „Mazowsze”. Występowała tam od 1951 r., a po ośmiu latach zaczęła działać na własny rachunek.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!

Jej dyskografia jest przebogata, zawiera bowiem kilkadziesiąt solowych albumów. Artystka wylansowała takie ponadczasowe klasyki jak „Już nie ma dzikich plaż”, „Tych lat nie odda nikt”„Powrócisz tu” czy „Embarras”. Stworzyła też niezapomniane duety z Mieczysławem Foggiem, Jerzym Połomskim czy Zbigniewem Wodeckim.

Muzyczna emerytura „pierwszej damy polskiej muzyki

Irena Santor w 2021 r. podjęła trudną decyzję o przejściu na muzyczną emeryturę. W wieku 87 lat przestała występować na estradzie. Tłumaczyła wtedy w wywiadzie dla agencji Newseria Lifestyle, że uwielbiała swoją pracę, ale ta stała się dla niej zbyt intensywna i męcząca fizycznie. Dodatkowo w jej poczynania „wkradła się rutyna”, której ona „w swoim zawodzie nie uznaje”. 

Za długo pracowałam na akord, tj. miesiąc w miesiąc musiałam dawać ileś koncertów. To było męczące. W końcu mnie to tak zmęczyło, że, brzydko mówiąc, skorzystałam z pandemii i powiedziałam, że żegnam się z estradą – wyznała.

Zobacz także: Alicja Majewska o gwiazdach młodego pokolenia. „Nie ma co kibicować”

Natomiast w kolejnych miesiącach powiedziała na łamach „Super Expressu”, że „oczywiście tęskni za publicznością i fanami”, jednak powrotu do branży nie planuje. Jednocześnie uspokajała, że „ma się świetnie”.  

Na zdrowie nie narzekam, ale na występy, koncerty z pełnym repertuarem nie mam już tyle siły. Ja już swoje wyśpiewałam. Teraz chcę usłyszeć, jak moje piosenki śpiewa młode pokolenie. Interesuję się też tym, co współczesne pokolenie ma w ogóle do zaproponowania w sztuce estradowej – oznajmiła wówczas.

Irena Santor w szczerym wyznaniu na temat swojej przyszłości

Na szczęście Irena Santor nie wycofała się całkiem z życia publicznego. Pokazuje się co jakiś czas na różnych wydarzeniach i imprezach kulturalnych, a także rozmawia z mediami. W zeszłym roku miała swój benefis z okazji nadania jej honorowego obywatelstwa województwa kujawsko-pomorskiego.

Była też gościem honorowym podczas XIX Międzynarodowego Festiwalu Piosenki Carpathia w Rzeszowie. Za każdym razem promieniała, jeśli chodzi o wygląd, i pokazywała, że jest w bardzo dobrej formie.

Gwiazda skończyła w grudniu 89 lat. W ramach prezentu urodzinowego miała sesję zdjęciową dla „Vivy!”. W rozmowie z dziennikarzem magazynu dała się namówić także na bardzo szczere wyznanie na temat upływającego czasu.

Zobacz także: Uczestniczka „The Voice Senior” podzieliła się wyznaniem. Wszyscy zaniemówili

Nie kryła, że w jej głowie coraz częściej pojawiają się myśli na temat przemijania, ale do całej sprawy stara się podchodzić z odwagą i… jak najbardziej pragmatycznie.

Mam bardzo nieskromne marzenie, bo to nie życzenie, ale marzenie. Ja bym chciała, żeby życie trwało bardzo długo… W moim pojęciu, prawda? A więc niech to będzie do końca świata i jeden dzień dłużej. No, ale oczywiście to jest złudne marzenie. Wiem, że kiedyś trzeba odejść. I teraz, poważnie mówiąc, bardzo solidnie się do tego przygotowuję. Bo to nie jest proste: zgodzić się na to, że pewnego dnia przestanie się być – zdradziła.

Nie oznacza to jednak, że Irena Santor nie cieszy się życiem. Wręcz przeciwnie! Nadal emanuje energią i ciekawością świata. Przyznała, że bardzo „tęskni za śpiewaniem”, ale lubi też śledzić poczynania jej następców w świecie muzyki i chodzi nawet czasem na ich występy.

To, co ofiarowuje mi teraz świat młodości, moich młodych kolegów jest bardzo intrygujące. (…) Nie zawsze się z tym zgadzam, nie zawsze umiałabym temu sprostać, ale chętnie chodzę na koncerty, doświadczam ich emocji. Biorę w tym sensie udział, w ich życiu zawodowym, a więc w dalszym ciągu w moim życiu zawodowym. Bardzo mnie to intryguje, co śpiewają, jak śpiewają, jakie mają poczucie innej estetyki, innej emocji, innego ducha – tłumaczyła.

Zobacz także: Zdzisława Sośnicka święciła największe triumfy. Nagle usunęła się w cień

Czy lubisz muzykę Ireny Santor?

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!

Autor:

Zobacz więcej >