Gdy Marilyn Monroe otwierała usta, tak naprawdę śpiewała ona. Kim była "wokalistka-widmo"?
Nazwana przez "The New York Times" najbardziej niedocenianą piosenkarką w historii kina amerykańskiego artystka była czołowym głosem wielu produkcji. "Król i ja", "West Side Story" czy też "My Fair Lady" to tytuły kultowych już musicali, które łączyła jedna postać. Była nią Marni Nixon.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!
Nikt nie wiedział, jak wygląda, ale każdy słyszał, jak brzmi jej głos. Kobieta przez wiele lat pozostawała niedoceniona i przylgnął do niej przydomek "wokalistka-widmo".
Zobacz także: Zakochany Norbi czaruje intymnym zdjęciem. „Tak właśnie wygląda miłość”
Marni Nixon głosem Marilyn Monroe
Swojego wyjątkowego sopranu artystka użyczyła największym gwiazdom. Wśród nich były m.in. Natalie Wood, Audrey Hepburn czy nawet uwielbiana przez wszystkich Marilyn Monroe! Marni Nixon wykonała wszystkie partie wokalne Wood w "West Side Story". To jej głos, a nie Marilyn Monroe słyszymy w muzycznych partiach filmie "Mężczyźni wolą blondynki".
Zobacz także: Niebywałe, jakie korzenie ma Maryla Rodowicz. „Łączy nas ród…”
Występ za 420 dolarów
Marni Nixon była również głosem aktorki Debory Kerr. Kiedy to w 1956 roku Kerr została nominowana do Oscara za rolę Anny w filmie "Król i ja", Nixon nie została nawet uwzględniona w napisach końcowych... To przecież ona była głosem przewodnim. Ścieżka dźwiękowa do filmu rozeszła się w tysiącach egzemplarzy. A Marni Nixon miała dostać za swoją pracę tylko 420 dolarów.
Zobacz także: Nie tylko Zbigniew Wodecki. Ta aktorka była głosem „Pszczółki Mai”
Kariera na własną rękę
W 1964 roku Marni Nixon udzieliła wywiadu do "New York Journal-American". Mówiła o zatraceniu się w pracy.
Nauczyłam się dostosowywać swój głos do ruchów twarzy i ust, a nawet wymowy aktorek, dla których śpiewałam. Doszło do tego, że użyczyłam głosu tak wielu ludziom, że poczułam, iż on już nie należy do mnie. Miałam wrażenie, że straciłam część siebie - opowiadała.
Na własny rachunek wokalistka zaczęła pracować dopiero w latach 60. ubiegłego wieku. Wystąpiła wtedy w filmie "Dźwięki muzyki" jako siostra Sophia. Oficjalnie swojego głosu użyczyła babci Fa w animacji "Mulan". Później była także uznaną śpiewaczką koncertową, solistką New York Philharmonic czy też recitalistką w Carnegie Hall. Marni Nixon opublikowała także autobiografię, zatytułowaną "I Could Have Sung All Night". Marni Nixon zmarła 24 lipca 2016 roku na raka piersi w wieku 86 lat.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!