Filip Łobodziński przeżył ogromną tragedię. "Cierpienie nie uszlachetnia"
Filip Łobodziński doczekał się dwóch córek. Pierworodna, czyli Julia Mafalda Blaisdell, urodziła się z małżeństwa aktora z Anirą Wojan. Z kolei nieżyjąca już niestety Maria była owocem relacji Łobodzińskiego z drugą żoną – Magdaleną.
Zobacz także: Wzięła ślub bez miłości, by adoptować dziecko. Wiele na tym straciła. „Byłam frajerką”
Filip Łobodziński stracił młodszą córkę
W chwili śmierci Maria miała zaledwie 21 lat. Odeszła w 2015 roku, po długiej i ciężkiej walce z glejakiem Niedawno Filip Łobodziński publicznie opowiedział o emocjach, które towarzyszyły mu w związku z tragedią. Miało to miejsce w trakcie wywiadu dla programu "Dzień dobry TVN".
Zobacz także: Linda romansował z Wencel. Przyłapał ich mąż. „Uciekł, zostawiając spodnie”
Pytany przez Marcina Prokopa o to, czy znajduje "wartość w cierpieniu", Filip Łobodziński zaprzeczył. Aktor wyjawił, że panujące powszechnie przekonanie, zgodnie z którym "cierpienie uszlachetnia", nie jest prawdziwe. Wprost przeciwnie, gwiazdor "Podróży za jeden uśmiech" nigdy nie przestał pamiętać o ukochanym dziecku oraz za nim tęsknić. Szczególnie że została mu jeszcze jedna córka, dzięki czemu wciąż może cieszyć się ojcostwem.
Cierpienie nie uszlachetnia. To jest ciężka kontuzja, z której się nie wychodzi. Przynajmniej mi się nie udało i nie bardzo wierzę, żeby udało się komukolwiek, ale życzę innym, żeby tak było. Ja nie mam na to sposobu. Oczywiście żyje się dalej. (...) Natomiast to jest, to jest zawsze i będzie. Mam też drugą córkę, Julię, więc to nie jest tak, że ta przestrzeń została mi całkiem odebrana — wyznał Filip Łobodziński w "Dzień dobry TVN".
Zobacz także: Krzysztof Zanussi trafił do szpitala. Słynny reżyser miał wypadek
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!