Zapomniany film z 1989 roku był jej ostatnim. Tak gwiazda numer 1 pożegnała kino
Jako jedna z największych gwiazd złotej ery Hollywood Audrey Hepburn na swoim koncie ma mnóstwo ponadczasowych produkcji. Jedną z nich jest film "Na zawsze" z 1989 roku, który jednocześnie jest ostatnim w karierze ikony kina.
- Audrey Hepburn była ikoną światowego kina.
- Ostatnim filmem, w jakim autorka wzięła udział była produkcja "Na zawsze".
- Taką rolę powierzono gwieździe w nieco zapomnianym dziele Stevena Spielberga.
Audrey Hepburn była jedną z najsłynniejszych aktorek złotej ery Hollywood. Światową sławę zdobyła dzięki filmowi "Rzymskie wakacje" z 1953 roku, za który otrzymała Oscara dla najlepszej aktorki. Widzowie mogą kojarzyć "aktorkę numer 1" również za sprawą takich produkcji jak "Śniadanie u Tiffany’ego" czy "My Fair Lady", w których pojawiała się na przełomie lat 50 i 60.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Jak dobrze znasz "najpiękniejszą aktorkę PRL"? Wielbiciel zgarnie 16/20
Tak Audrey Hepburn pożegnała kino. "Jestem dumna, że byłam częścią tego zawodu"
Po sukcesach z tego okresu Audrey Hepburn stopniowo wycofała się z aktorstwa, poświęcając się życiu rodzinnemu, a później działalności humanitarnej. Ostatnią rolą filmową ikony kina była postać Hap, anioła-opiekuna, w nieco zapomnianym przez świat filmie "Na zawsze" z 1989 roku w reżyserii Stevena Spielberga.
Film opowiada historię Pete’a Sandicha, granego przez Richarda Dreyfussa. Odważny pilot ginie podczas akcji ratowania przyjaciela. Po śmierci pozostaje jednak na ziemi jako duch i otrzymuje zadanie opiekowania się młodszym pilotem. W filmie Audrey Hepburn pojawia się stosunkowo krótko, ale jej rola ma kluczowe znaczenie dla fabuły. Jako anioł pomaga głównemu bohaterowi po jego śmierci.
Jak Steven Spielberg przekonał gwiazdę do powrotu na ekran?
Nim Audrey Hepburn zagrała w "Na zawsze", czyniąc go ostatnim filmem w swojej karierze, za ostatni uważano produkcję "Wszyscy się śmiali" z 1981 roku. Jak Steven Spielberg przekonał gwiazdę do powrotu na ekran? Reżyser napisał do aktorki list, w którym przekonywał, że "nie ma nikogo bardziej boskiego niż Audrey Hepburn". Nie to było jednak najważniejsze.
Dla Audrey wybór nie dotyczył scenariusza, lecz reżysera. Aktorka ceniła twórczość Spielberga, a zagranie w jego filmie było dla niej poniekąd spełnieniem marzeń. Za krótką rolę w "Na zawsze" otrzymała milion dolarów. Bez wahania oddała każdy grosz na rzecz UNICEF.
Jestem dumna, że byłam częścią tego zawodu, który daje ludziom radość, tworzy piękno, budzi sumienie i współczucie, a przede wszystkim pozwala milionom ludzi choć na chwilę uciec od brutalności świata.
Tak brzmiał fragment przemówienia Audrey Hepburn z okazji zdobycia nagrody Screen Actors Guild Achievement Award z 1993 roku. Była to jedna z ostatnich publicznych wypowiedzi aktorki, która filmem "Na zawsze" ostatecznie pożegnała się ze światem kina. Aktorka zmarła 20 stycznia 1993 roku w wieku 63 lat.
Źródło: RadioPogoda.pl, filmweb.pl, film.interia.pl, firstcuriosity.com