44 lata życia poświęcił temu miejscu. "Nie wydawało się, że to możliwe"
W 2015 roku ogólnopolskie media obiegła informacja o śmierci jednego z wybitniejszych aktorów swojego pokolenia, Jerzego Kamasa. W ostatnich latach życia artysta zmagał się z chorobą nowotworową. Zmarł w wieku 77 lat, pozostawiając po sobie imponujący dorobek. Choć szeroką rozpoznawalność zdobył jako Stanisław Wokulski, mógł pochwalić się szeregiem wybitnych kreacji. "Kto wie, czy mijając mnie na ulicy, ktoś nie pomyśli sobie o mnie: ach, to ten stary zbereźnik?" – opowiadał w wywiadzie z 1984 roku.
- Jerzy Kamas zagrał ikoniczne role, które zapisały się w pamięci Polaków.
- Na scenie Ateneum spędził imponujące 44 lata kariery.
- Role w "Pornografii" i "Lalce" uczyniły Kamasa niezapomnianym.
Jerzy Kamas, ceniony w środowisku aktor, artysta przez duże "A" i Stanisław Wokulski ze szklanego ekranu, zmarł 23 sierpnia 2015 roku w Otwocku. W tę środę, 8 lipca 2026 roku, obchodziłby 88. rocznicę urodzin. Choć od jego odejścia minęło kilkanaście lat, niezmiennie pozostaje jedną z ważniejszych postaci w historii polskiej kinematografii. Przez dziesięciolecia zachwycał publiczność, występując m.in. na deskach Teatru Ateneum.
Rozwiąż quiz o największych pięknościach polskiego kina. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Największe piękności polskiego kina. Mistrz odgadnie 16/20!
Niezwykłe role, niezwykły aktor. Sekrety kariery Jerzego Kamasa
W 1971 roku Jerzy Kamas, już jako aktor z niemałym dorobkiem, dołączył do zespołu warszawskiego Teatru Ateneum, którego to szeregi zasilał przez 44 lata, aż do swojej śmierci. Grał u Macieja Prusa, Janusza Warmińskiego i Kazimierza Kutza. "Taka wytrwałość przychodzi chyba z latami" – podkreślił w rozmowie z "Życiem Warszawy" z 1984 roku.
Warto dodać, że w wystawianym tam spektaklu,"Pornografii" Witolda Gombrowicza, wcielił się w postać Fryderyka, za którą otrzymał nagrodę Prezydenta m. Warszawy.
Proszę sobie wyobrazić, że kiedy przed laty przeczytałem po raz pierwszy tę powieść, postać Fryderyka fascynowała mnie później przez dłuższy czas. Nie wydawało mi się możliwe, bym mógł zetknąć się z nią kiedyś na scenie. I oto spotkała mnie niespodzianka – w adaptacji młodego kolegi – reżysera, Andrzeja Pawłowskiego – opowiadał o sztuce dla cytowanego źródła.
Wcześniej występował też na scenach Teatru Narodowego w Warszawie, Teatru im. Słowackiego w Krakowie i innych.
Od "Lalki" do "Pornografii". Jak zapamiętamy Jerzego Kamasa?
Jerzy Kamas ogólnopolską sympatię zaskarbił sobie jako Stanisław Wokulski w serialu "Lalka" z 1977 roku. W następnych latach widzowie mogli go zobaczyć w takich produkcjach jak: "Sekret Enigmy", "Królowa Bona", "Dolina Issy", "Epitafium dla Barbary Radziwiłłówny", "Republika nadziei" czy też "Pierścionek z orłem w koronie".
Jak na swoją popularność zapatrywał się aktor? "Na ogół pomaga; każdy chyba lubi stykać się z przejawami sympatii i życzliwości. Bywa jednak, że staje się to bardzo kłopotliwe" – mówił dla "Życia Warszawy".
Opowiadał mi kolega, któremu przyszło kiedyś grać rolę hitlerowskiego tajniaka w serialu telewizyjnym, że miewał później kłopoty na mieście. Kilku wyrostków tak dalece identyfikowało go z tą negatywną rolą, że postanowili kiedyś w tramwaju dać mu nauczkę za jego filmowe przewinienia. Nie jestem więc pewien, jakie są odczucia widzów, którzy obejrzeli już "Pornografię". Kto wie, czy mijając mnie na ulicy, ktoś nie pomyśli sobie o mnie: ach, to ten stary zbereźnik? – spuentował Jerzy Kamas.
Źródła: RadioPogoda.pl, "Życie Warszawy" za Encyklopediateatru.pl, Filmpolski.pl, Dzieje.pl