Piosenka z 1977 roku była ich przepustką na estradę. "Okrzykom zachwytu nie było końca"

3 min. czytania
07.07.2026 11:36
Zareaguj Reakcja

Choć dziś utwór "Za szybą" kojarzony jest głównie z Grażyną Łobaszewską, jego korzenie tkwią głęboko w nurcie piosenki turystycznej i studenckiej. Jak to możliwe? Piosenka powstała w 1976 roku i początkowo należała do zespołu Nasza Basia Kochana. "Dobre to było, ale musiało się odleżeć" - wspominał po latach autor słów do hitu lat 70. Jacek Cygan.

Historia piosenki
fot. Grażyna Łobaszewska "Za szybą (Całkiem spokojnie wypiję trzecią kawę)" / YouTube / @Karat
  • "Za szybą" to jeden z najsłynniejszych przebojów z repertuaru Grażyny Łobaszewskiej. 
  • Utwór początkowo należał do zespołu Nasza Basia Kochana, w którym był m.in. Jacek Cygan.
  • Piosenka z 1977 roku była ich przepustką na estradę. "Okrzykom zachwytu nie było końca".

W 1975 roku podczas Giełdy Piosenki Studenckiej w Szklarskiej Porębie narodził się zespół Nasza Basia Kochana. Współtworzona m.in. przez Jacka Cygana, Jerzego Filara czy Andrzeja Pawlukiewicza grupa w 1976 roku wygrała Festiwal Piosenki Studenckiej w Krakowie piosenką "Samba sikoreczka". "Stała się naszym pierwszym przebojem" - wspominał po latach Jacek Cygan.

Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Najpiękniejsze piosenki z lat 70. Miłośnik dekady zaliczy komplet

1/20 "Tyle słońca w całym mieście / Nie widziałeś tego jeszcze / Popatrz, o popatrz!" śpiewała:

W tym momencie należy wspomnieć, że oprócz skocznej "Samby sikoreczki" na festiwalu wybrzmiał także utwór "Za szybą", znany też jako "Całkiem spokojnie wypiję trzecią kawę". Jak powstał hit lat 70. i dlaczego dziś głównie kojarzony jest z Grażyną Łobaszewską? Taka jest historia piosenki "Za szybą".

Piosenka z 1977 roku była ich przepustką na estradę. "Okrzykom zachwytu nie było końca"

Cyfrowa Biblioteka Polskiej Piosenki cytuje słowa Jacka Cygana, który przed kilkoma laty podzielił się genezą przeboju "Za szybą". Jak wspominał kompozytor, historia hitu lat 70. zaczęła się "na skwerku przed dworcem w Poznaniu", kiedy to wraz z Jerzym Filarem jechał na wokalną giełdę do Szklarskiej Poręby.

Redakcja poleca
Jurek wyciągnął gitarę i powiada "posłuchaj, coś ci zagram" i śpiewa "na spacer pójdę z psem na smyczy, na ławce w parku zakurzę fajkę. Nie kupię kwiatów na wyczekanym skwerze, więc nie dzwoń do mnie, kiedy będę stary". Dobre to było, ale musiało się "odleżeć". Wróciłem do tego zimą, na kolejnym Giełdowisku. Jurek się przeziębił, leżał z zapaleniem płuc, a ja w małej izdebce na poddaszu wziąłem się za dokończenie pomysłu sprzed kilku miesięcy. Dopisałem kolejną zwrotkę, a ponieważ kompozycja była za krótka, wymyśliłem to, co fachowcy nazywają brydżem, czyli rodzaj łącznika. Jurek szybko wyzdrowiał, skomponował muzykę do wspomnianego brydża i tak skończyliśmy piosenkę - wspominał po latach Cygan.

Kluczowym momentem dla piosenki była premiera telewizyjnego programu "Bazar" pod koniec lat 70.. Formuła show polegała na tym, że zaproszone największe wówczas gwiazdy estrady wybierały, a następnie śpiewały we własnych aranżacjach utwory nadesłane lub wykonywane przez amatorów i młodych twórców.

Oglądaj

Hit lat 70. został "wybrany" spośród dziesiątek przebojów

Jacek Cygan i Jerzy Filar zgłosili tam "Za szybą" z nadzieją, że piosenką zainteresuje się Grażyna Łobaszewska. Ku ich zaskoczeniu posiadaczka mocnego, soulowego głosu naprawdę zaintrygowała się przebojem.

Redakcja poleca
Kiedy zapukała do naszej garderoby, stanęła w drzwiach i mówi "cześć chłopaki, to ja mogę śpiewać tę kawę?". Okrzykom zachwytu i toastom nie było końca - mówił Jacek Cygan.

Dzięki temu piosenka trafiła do szerszej publiczności i podbiła estradę, a wkrótce później Jacek Cygan nawiązał współpracę z Łobaszewską, pisząc dla niej "Czas nas uczy pogody".

Oglądaj

Źródło: RadioPogoda.pl, bibliotekapiosenki.pl