To najlepszy polski serial. Polacy rzadko zauważają ten kardynalny błąd
"Alternatywy 4" to jeden z najsłynniejszych polskich seriali. Produkcja, którą oglądał cały PRL, chłonąc barejowski humor, zawiera kilka nieścisłości. Choć na pierwszy rzut oka mało kto jest w stanie zauważyć ten błąd, fanów razi on w oczy!
- "Alternatywy 4" został wybrany na najlepszy polski serial.
- W słynnej produkcji PRL doszło do kilku wpadek, o których mało kto dziś pamięta.
- Polacy rzadko zauważają ten kardynalny błąd w serialu "Alternatywy 4".
"Alternatywy 4" to kultowy polski serial komediowy w reżyserii Stanisława Barei. Choć słynna produkcja PRL powstała w 1983 roku na ekrany Polaków trafiła dopiero trzy lata później. Powód? Wszechobecna cenzura. Serial był wielokrotnie skracany i przerabiany przez cenzorów, którzy dopatrywali się w nim zbyt ostrej krytyki władz i systemu gospodarczego PRL.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Wielki QUIZ PRL o serialu "Alternatywy 4". Ty odpadniesz na 3. pytaniu!
"Alternatywy 4" to kultowy serial PRL. Zawiera kilka błędów
Mimo początkowych zawirowań serial "Alternatywy 4" ostatecznie stał się ulubieńcem Polaków. Potwierdza to m.in. ranking serwisu Filmweb. Tam słynna produkcja Stanisława Barei zdominowała konkurencję i zajęła pierwsze miejsce na liście "Najlepszych polskich seriali", zdobywając ponad 90 tysięcy głosów.
Choć serial Stanisława Barei wyśmiewał wszechobecne niedociągnięcia ustroju PRL, to sami twórcy nie ustrzegli się kilku zabawnych potknięć. Część z tych z nich wynikała z pośpiechu oraz ograniczeń technicznych tamtych czasów.
To najlepszy polski serial. Polacy rzadko zauważają ten kardynalny błąd
W czwartym odcinku serialu "Alternatywy 4" pt. "Profesjonaliści", gdy towarzysz Winnicki odwiedza prezesa spółdzielni mieszkaniowej, ten otwiera przed nim barek z alkoholami. W lustrze zamontowanym na wewnętrznej stronie drzwi szafy wyraźnie widać odbicie operatora z kamerą...
Z kolei w odcinku "Spisek, w scenie", w której lokatorzy szykują się do meczu, przed blokiem stoi wielka, drewniana tablica ogłoszeń stworzona według projektu Anioła. Gdy chwilę później Kubiak majstruje przy samochodzie... tablica nagle znika! Na jej miejscu widać pusty trawnik.
Co ciekawe, w tej samej scenie drastycznie zmienia się pogoda między ujęciami. Można więc wnioskować, że ten odcinek kultowego serialu PRL kręcony był w pewnym odstępie czasowy, między kolejnymi scenami.
To tylko niektóre z błędów, na jakie można trafić w serialu "Alternatywy 4". Choć widzowie nawet dziś nie zawsze są w stanie je wyłapać, tuż po premierze produkcji, krytycy zarzucali Stanisławowi Barei brak spójności oraz chaotyczny montaż...
Źródło: RadioPogoda.pl, fimweb.pl, filmpolski.pl, alternatwy4.net, rozrywka.radiozet.pl