Jest synem ikony polskiej piosenki. Dziś mówi wprost: "Zawiodłem ją"

3 min. czytania
08.07.2026 09:45
Zareaguj Reakcja

Marcin Kydryński od lat pozostaje jedną z tych osób, które konsekwentnie budują własną markę, nie odwołując się do rodzinnego nazwiska. Choć jest synem dwóch wielkich postaci polskiej kultury, nigdy nie próbował korzystać z ich popularności. Zamiast tego poszedł własną drogą, a dziś z ogromnym szacunkiem mówi zarówno o ojcu, Lucjanie Kydryńskim, jak i o mamie, Halinie Kunickiej.

Nie znam osób na zdjęciu. Opis: Dwie osoby pozują do zdjęcia, jedna uśmiecha się, druga ma poważny wyraz twarzy.
fot. East News/Mariusz Grzelak/reporter; VIPHOTO
  • Marcin Kydryński od lat unikał korzystania z popularności sławnych rodziców i budował własną pozycję.
  • Syn Haliny Kunickiej i Lucjana Kydryńskiego szczerze mówi o szacunku do ojca oraz więzi z mamą.
  • Dziennikarz nie ukrywa, że najbardziej boli go samotność Haliny Kunickiej i trudne rodzinne doświadczenia.

Lucjan Kydryński należał do grona najbardziej rozpoznawalnych konferansjerów PRL. Narodziny jego syna, Marcina Kydryńskiego, również odbyły się w wyjątkowych okolicznościach. To właśnie 25 maja 1968 roku ogłosił na antenie, że poprzedniego dnia został ojcem. Później wspominał: "Z dumą oświadczyłem, że Halina Kunicka w tym programie nie wystąpi, ponieważ właśnie wczoraj urodziła mi syna".

Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Te hity nucił cały PRL. Pamiętasz te teksty? Dziś nie trafisz nawet 5/15

1/15 "Wakacje koloru blond" to fragment hitu, do którego tekst napisał/a:

Marcin Kydryński dorastał w domu, w którym rodzice byli bardzo zajęci, ale mimo to potrafili roztaczać ciepłą atmosferę. Sam podkreślał: "Rodzice sporo wyjeżdżali, a jednak udało im się stworzyć dom, w którym czuło się ich stałą, czułą obecność".

Halina Kunicka wspominała natomiast, że gdy po raz pierwszy wyjechała w trasę koncertową, ich syn miał zaledwie pół roku. "Ale został z nim Lucjan. Dlatego rzadko razem wyjeżdżaliśmy. Kiedy jedno musiało wyjechać, drugie zostawało z dzieckiem. Marcin od małego był przyzwyczajony do naszego trybu życia" - mówiła.

Marcin Kydryński nie chciał korzystać ze znanego nazwiska

Choć był dzieckiem jednej z najpopularniejszych par w Polsce, Marcin Kydryński od początku nie zamierzał wykorzystywać rodzinnych koneksji. Halina Kunicka wprost przyznała: "Nie lubił tej naszej popularności i nie wykorzystywał jej. Nie czerpał żadnych profitów z tego powodu, że jest synem sławnych mamy czy taty".

Dziennikarzowi szczególnie zależało na samodzielności. Kiedy w domu pojawił się fotograf z "Przekroju", odmówił wspólnych zdjęć z rodzicami. Jak sama Kunicka podkreślała: "To jasne, że się nie zgodził. On zawsze chciał pracować na własne nazwisko. Bardzo go denerwowało, że ktoś może pomyśleć, że dzięki temu, jakie nazwisko nosi, może mieć łatwiej".

Marcin nigdy nie prosił też rodziców o finansową pomoc. "On miał ambicję, żeby nie przyjmować od nas żadnej pomocy. Nigdy w życiu nie poprosił nas o pieniądze" - wspominała jego mama.

Mężczyzna przy stoliku podpisuje książki. W tle regał z książkami. To Marcin Kydryński.
fot. East News/Adam Burakowski/reporter / Marcin Kydryński

Szczere wyznania o ojcu i poczuciu winy wobec matki

Marcin Kydryński wyprowadził się z domu rodziców w wieku 21 lat. Sam przyznał potem z rozbrajającą szczerością: "Od tamtej pory nie spędziłem tam ani jednej nocy". Dodał też, że długo nosił w sobie wyrzuty sumienia związane z chorobą ojca. "Byłem egoistą, który ucieka jak najdalej od tego, co nieuchronne" - wyznał.

Choć był bardzo związany z Lucjanem Kydryńskim i ogromnie go podziwiał, bardziej ufał mamie. "Tata mnie onieśmielał. Był serdecznym, ciepłym człowiekiem, ale miał w sobie coś takiego... Na tematy zasadnicze wolałem rozmawiać z mamą" - mówił.

Później przyznał też, że nie potrafił wypełnić pustki, jaka została po śmierci ojca. Jak tłumaczył, Lucjan odciążał Halinę Kunicką od wielu codziennych obowiązków, dlatego po jego odejściu wszystko musiała nauczyć się robić sama.

Redakcja poleca

Trudna samotność Haliny Kunickiej

Marcin Kydryński nie ukrywa, że jego mama najbardziej odczuwa dziś samotność. Sam pisał też gorzko o tym, że nie stworzył dla niej takiej rodziny, jakiej mogła oczekiwać. "Chciałaby mieć rodzinę w stylu włoskim, wielopokoleniową, w której matka jest stale potrzebna i obecna. Tu ją także rozczarowałem, zawiodłem do cna" - wyznał.

Halina Kunicka również mówiła o trudnych emocjach związanych z codziennością. "Przykra jest świadomość, że nie mam na co dzień w domu kogoś bliskiego, z kim można porozmawiać, podzielić się swoim przerażeniem, lękiem, niepewnością. Czasami jest tak, że budzę się rano i myślę sobie, po co ja się znów obudziłam" - powiedziała w "Kulisach sławy".

Mężczyzna w jasnej koszuli siedzący w biurze, trzymający okulary, z identyfikatorem na szyi.
fot. East News/Mieczyslaw Wlodarski/reporter / Marcin Kydryński

9 września minie 20 lat od śmierci Lucjana Kydryńskiego. Dla Marcina to wciąż bardzo ważna rocznica, bo - jak sam wielokrotnie podkreśla - ojciec był dla niego nie tylko autorytetem, ale przede wszystkim wzorem człowieka i dobrego życia.

Źródło: RadioPogoda.pl, pomponik.pl, "Viva!", "Pani"