Parodia 100-latka zdetronizowała klasykę. To najzabawniejszy film wszech czasów
28 czerwca 1926 roku na świat przyszedł jeden z wybitniejszych aktorów, filmowców i producentów w historii kina – Mel Brooks. Wygląda na to, że w ostatnią niedzielę zdobywca EGOT miał niemałą okazję do świętowania. Skończył 100 lat, a Amerykański Instytut Filmowy ogłosił produkcję w jego reżyserii najzabawniejszym filmem wszech czasów.
- Mel Brooks, amerykański aktor, komik i filmowiec, skończył 100 lat.
- Amerykański Instytut Filmowy wskazał najzabawniejszy film wszech czasów.
- Zaktualizowano listę "AFI 100 Years...100 Laughs" z 2000 roku.
26 lat temu Amerykański Instytut Filmowy (AFI) zaprezentował listę "AFI 100 Years...100 Laughs". Ranking 100 najzabawniejszych filmów w historii kina amerykańskiego uwzględnił łącznie 500 filmów, od komedii romantycznych, czarnych komedii, przez komedie muzyczne, aż do dzieł satyrycznych. – Te komedie rozśmieszają widzów od pokoleń – czytamy na stronie. – Są częścią amerykańskiego dziedzictwa filmowego i inspirują zarówno artystów, jak i dzisiejszą publiczność.
Rozwiąż quiz o filmach hollywoodzkich. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Największe hity Hollywood. Rozpoznaj je po jednym kadrze!
Niespodziewana zmiana w rankingu AFI. Mel Brooks triumfuje
W ostatnią niedzielę, 28 czerwca 2026 roku, AFI zreorganizowało listę i zdetronizowało dotychczasowy "numer 1" – "Pół żartem, pół serio" z udziałem Marilyn Monroe. Aby uczcić 100. urodziny jednego z wybitniejszych aktorów, filmowców i reżyserów w historii kina, Mela Brooksa, organizacja ogłosiła "Płonące siodła" najzabawniejszym filmem wszech czasów.
"Płonące siodła" (oryg. "Blazing Saddles") zrodził się z konspektu napisanego przez Andrew Bergmana. Zwariowana opowieść o Dzikim Zachodzie zachwyciła Mela Brooksa, który kupił prawa do filmu od Bergmana i rozpoczął z nim współpracę. Nad scenariuszem współpracowali również z Richardem Pryorem, Normanem Steinbergiem i Alanem Ugerem.
Parodia westernów zadebiutowała w kinach w lutym 1974 roku, prędko zaskarbiła sobie serca widzów i została nominowana do trzech Oscarów. Główne role zagrali Cleavon Little i Gene Wilder. "Płonące siodła" niezmiennie uchodzą za klasykę komedii.
AFI ogłasza nowego lidera. To najzabawniejszy film wszech czasów
W ostatnich latach "Płonące siodła" na liście "AFI 100 Years...100 Laughs" plasowały się na szóstym miejscu. Teraz awansowały na zaszczytne pierwsze miejsce. Z kolei "Pół żartem, pół serio" spadło na drugą pozycję. W Top 10 możemy zobaczyć również: "Tootsie", "Doktor Strangelove", "Annie Hall" , "Kacza zupa" i inne.
"AFI 100 Years...100 Laughs" – szczegółowe zestawienie:
- "Płonące siodła" (1974 r.),
- "Pół żartem, pół serio" (1959 r.),
- "Tootsie" (1982 r. ),
- "Doktor Strangelove" (1964 r.),
- "Annie Hall" (1977 r.),
- "Kacza zupa" (1933 r.),
- "MASH" (1970 r.),
- "Ich noce" (1934 r.),
- "Absolwent" (1967 r.),
- "Czy leci z nami pilot?" (1980 r.).
Zwiastun filmu "Płonące siodła" można zobaczyć tutaj:
Źródła: RadioPogoda.pl, Afi.com, Imdb.com