Urodził się 101 lat temu. W PRL każdy Polak znał tę książkę. "Był wybitny"
10 lipca przypada 101. rocznica urodzin Edmunda Niziurskiego – jednego z najpoczytniejszych polskich pisarzy literatury dziecięcej i młodzieżowej. Autor "Sposobu na Alcybiadesa" – jak zaznaczał w wywiadach – lubił pisać książki, które działają krzepiąco. Bawił, wychowywał pokolenia i tworzył niezwykłe światy, które do dziś inspirują. "Do większości się nie wraca, do Niziurskiego wracało się wielokrotnie" – powiedział PAP Jerzy Pilch.
- Edmund Niziurski, prozaik, publicysta i dramaturg, przyszedł na świat 10 lipca 1925 roku w Kielcach.
- Zmarł 9 października 2013 roku w Warszawie. Od jego śmierci minęło prawie 13 lat.
- Napisał książkę pt. "Sposób na Alcybiadesa", która, zdaniem Jerzego Pilcha, to "wzór powieści".
Edmund Niziurski prędko zaskarbił sobie sympatię czytelników jako twórca popularnych książek dla dorosłych i młodzieży, które cechowały się charakterystycznym, nieco absurdalnym humorem słownym. Pozostawił po sobie chociażby "Księgę urwisów" (1954 r.), "Sposób na Alcybiadesa" (1964 r.) czy też "Niewiarygodne przygody Marka Piegusa" (1959 r.).
Rozwiąż quiz z wiedzy ogólnej. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Wymagający QUIZ dla omnibusa. Tylko nieliczni odgadną 12/20 zawodów!
Dlaczego "Sposób na Alcybiadesa" to wzór powieści? "Reszta to obiekty jednorazowego użytku"
W 2016 roku o fenomenie Niziurskiego wypowiedział się między innymi Jerzy Pilch, który w rozmowie z PAP zaznaczył, że "Sposób na Alcybiadesa" jest dla niego "wzorem powieści". "Był wybitnym pisarzem" – mówił o koledze po fachu.
Moje kryterium literatury jest takie, że do literatury należy książka, do której się wraca. Reszta to obiekty jednorazowego użytku. Do większości się nie wraca, do Niziurskiego wracało się wielokrotnie – dodał Pilch dla PAP.
Spośród kilkudziesięciu książek napisanych przez Niziurskiego szczególną rolę odgrywa "Sposób na Alcybiadesa". To powieść wydana w 1964 roku, która od lat należy do grona najchętniej czytanych lektur szkolnych.
Warto przypomnieć, że książka przybliża historię uczniów ze szkoły im. Lindego w Warszawie, którzy próbują znaleźć sposób na wymagającego nauczyciela historii, zwanego Alcybiadesem. Choć fabuła opiera się na szkolnych psotach i groteskowych sytuacjach, opowieść ta niesie ze sobą głębsze przesłanie.
Zaskakująca prawda o Alcybiadesie. Istniał naprawdę?
Edmund Niziurski w wywiadzie dla serwisu Wyborcza.pl opowiadał: "W trakcie zdobywania i stosowania sposobu odbywa się ich przyspieszone dojrzewanie".
To była książka wyjątkowo łatwa do napisania, bo przedstawia w dużym stopniu moje lata szkolne - okres, kiedy u młodego człowieka następuje rozdwojenie między tym, czego chciałby się uczyć, a tym, co musi. Za tym idzie niechęć do lektur obowiązkowych, a zarazem poszukiwanie ciekawej książki na własną rękę. No i poszukiwanie sposobu na znalezienie czasu, żeby tę książkę przeczytać... – dodał dla cytowanego źródła w 2003 roku.
Wygląda na to, że tytułowy Alcybiades istniał w rzeczywistości. "Podobnie jak w książce był nauczycielem historii, choć nie tak sympatycznym i nie tak starym. Mógł mieć około pięćdziesiątki. Nazwiska nie zdradzę" – podsumował Edmund Niziurski.
Ekranizacja "Sposobu na Alcybiadesa". Kultowy serial i film pod lupą
"Sposób na Alcybiadesa" cieszył się niemałą popularnością wśród nastolatków. Nic też dziwnego, że w końcu doczekał się ekranizacji. Na jego podstawie nakręcono serial z 1997 roku, a także film, "Spona", który zadebiutował w kinach w 1998 roku.
Produkcję wyreżyserował Waldemar Szarek, a w obsadzie znaleźli się między innymi Władysław Kowalski (historyk Tymoteusz Misiak "Alcybiades"), Łukasz Lewandowski (Marcin Ciamciara "Ciamcia"), Radosław Elis (Zenon Zasępa), Jacek Liwot (Jacek Słabiński "Słaby"), Krzysztof Kowalewski ("Dyr") i inni.
Źródła: RadioPogoda.pl, Dzieje.pl, Wyborcza.pl, Filmpolski.pl