Komedia z 1970 roku to jeden z najlepszych polskich filmów wszech czasów

2 min. czytania
10.07.2026 10:33
Zareaguj Reakcja

Trudno znaleźć widza, który nie widziałby, lub chociaż nie słyszał o "Rejsie". Film w reżyserii Marka Piwowskiego uchodzi dziś za klasykę kina PRL. Nie wielu wie, jak narodził się pomysł na słynną komedię. "Był piękny słoneczny dzień..." - zaczął historię Jerzy Karaszkiewicz, współautor scenariusza.

fot. kadr z filmu "Rejs"
  • 10 lipca 1969 roku miał paść pierwszy klaps na planie filmu "Rejs".
  • Komedia w reżyserii Marka Piwowskiego od lat bawi miliony Polaków.
  • Tak powstał film, który otworzył drzwi kariery Stanisławowi Tymowi.

Po kilku miesiącach spędzonych na planie oraz tygodniach monitorowania przez cenzurę, 19 października 1970 roku do kin wreszcie trafił "Rejs". Czarno-biała komedia w reżyserii Marka Piwowskiego początkowo wzbudzała konsternację. Dopiero z czasem została uznana za jeden z najważniejszych i najbardziej kultowych filmów w historii polskiej kinematografii. A było tak.

Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. "Rejs" czy "Miś"? Tylko ekspert zgarnie 10/12 za kultowe filmy PRL!

1/20 "Ja rozumiem, że wam jest zimno, ale jak jest zima, to musi być zimno!"

Komedia z 1970 roku to jeden z najlepszych polskich filmów wszech czasów

Był koniec lat 60. Marek Piwowski i Jerzy Karaszkiewicz, koledzy z branży filmowej, spędzali wspólnie dzień. Wówczas ten pierwszy miał rzucić pomysłem, który jak okazało się po latach, odmienił oblicze polskiego kina.

Siedzieliśmy sobie na murku koło hotelu Bristol. Był piękny słoneczny dzień. Marek powiedział: "A może zrobimy film? Po Wiśle płynie wycieczka statkiem. I ten statek osiada na mieliźnie". Spodobało nam się. Że niby statek to Polska, źle sterowana i płynąca bez sensu. Czuliśmy, że to dobry temat - wspominał po latach cytowany przez Onet Karaszkiewicz.

Jak pomyśleli, tak zrobili. Do współpracy nad scenariuszem zaprosili jeszcze Janusza Głowackiego i Andrzeja Barszczyńskiego. Nad reżyserią czuwał nikt inny, jak sprawca całego zamieszania Marek Piwowski. Film był jego fabularnym debiutem.

Redakcja poleca

"Rejs" to klasyka polskiej komedii PRL. Film miał problemy z cenzurą

Historia o pasażerze na gapę, który zostaje omyłkowo uznany za instruktora kulturalno-oświatowego podczas rejsu po Wiśle, wydawała się prostym pomysłem. W rzeczywistości, wedle zapowiedzi reżysera, była to diagnoza życia w PRL, które jak wiemy, nie było kolorowe. Z tego powodu komedia musiała mierzyć się z cenzurą.

Podczas kolaudacji pojawiały się pomysły, by "Rejs" pociąć na krótkie skecze i emitować wyłącznie w telewizji... Ostatecznie jednak film został skrócony i otrzymał ograniczoną dystrybucję. Oficjalna premiera odbyła się 19 października 1970 roku, a ograniczona dostępność pomogła stworzyć wokół filmu aurę wyjątkowości.

Redakcja poleca

Wyjątkowe były także dialogi. Piwowski często odchodził bowiem od scenariusza, pozwalając aktorom i naturszczykom - których notabene było w "Rejsie" wielu - rozwijać sceny spontanicznie przed kamerą. W efekcie wiele kwestii brzmi naturalnie i przypomina dokumentalny zapis rozmów przypadkowych ludzi.

Jednym z nielicznych aktorów-nie amatorów był wcielający się w postać kaowca Stanisław Tym. Co ciekawe, rola ta pierwotnie była przygotowywana dla Bogumiła Kobieli, który zginął przed rozpoczęciem zdjęć. Ostatecznie trafiła do Tyma i stała się jedną z najważniejszych kreacji w historii polskiego kina.

Oglądaj

Źródło: RadioPogoda.pl, interia.film.pl, filmweb.pl, filmpolski.pl, finagov.pl