Tego Boberek nie może zrobić nawet dla fanów. Polacy nie mieli pojęcia

3 min. czytania
22.05.2026 10:53
Zareaguj Reakcja

W najnowszym odcinku "Alei Sław Radia Pogoda" gościł jeden z najpopularniejszych aktorów dubbingowych w naszym kraju - Jarosław Boberek. W rozmowie z Tamarą Pawlik-Lipską artysta opowiedział o kulisach pracy głosem. "Nie jestem właścicielem głosu swoich postaci" - powiedział artysta, zdradzając, jak wcielał się w postać legendarnego Króla Juliana.

Jarosław Boberek gościł w Radiu Pogoda
fot. Radio Pogoda
  • Jarosław Boberek gościł w "Alei Sław Radia Pogoda".
  • W rozmowie z Tamarą Pawlik-Lipską zdradził kulisy pracy aktora dubbingowego.
  • Artysta opowiedział o swojej karierze oraz planach zawodowych.

Jarosław Boberek to jeden z najpopularniejszych i najbardziej wszechstronnych polskich aktorów dubbingowych. Nazywany "królem polskiego dubbingu" artysta użyczył głosu setkom postaci. Najbardziej ikoniczne z nich to m.in. Kaczor Donald oraz legendarny Król Julian, o czym opowiedział w Radiu Pogoda.

Aleja Sław Radia Pogoda
Nie jestem właścicielem głosu swoich postaci - Jarosław Boberek w Radiu Pogoda
play play
replay
forward
volume volume
0:00

Tak Jarosław Boberek rozpoczął pracę w dubbingu. Wcale nie było łatwo

W jaki sposób dubbing pojawił się w życiu Jarosława Boberka? Jak się okazuje, do studia nagraniowego aktor trafił... przypadkiem. Jako młody, początkujący aktor, szukał różnych aktywności, w których trakcie mógłby rozwijać swój talent aktorski.

Zwyczajnie, jak każda inna moja działalność, jak każdy młody człowiek, szukałem różnych pól eksploatacji własnego talentu aktorskiego. [...] No i przede wszystkim źródła dochodu. Tak się między innymi pojawił dubbing - mówił w Radiu Pogoda.

Początki z dubbingiem nie były łatwe. Jarosław Boberek miał nawet myśli, że dziedzina ta chyba nie jest dla niego. "Wcale nie było łatwo. Trochę mi się ten rowerek wywracał, troszkę kolana były poobijane. Troszkę było strachu, nawet myśli, że to chyba nie jest dla mnie, ale jakoś pokochaliśmy się z wzajemnością z tą dziedziną" - powiedział aktor.

Redakcja poleca

Jego głos zna każdy Polak. "Nasza praca na tym polega"

Jedną z postaci, którym Jarosław Boberek miał okazję użyczyć głosu, był Król Julian. Przebojowy lemur z animacji "Madagaskar" oraz później "Pingwiny z Madagaskaru" mówi niezwykle charakterystycznym, zabawnym głosem. To właśnie on jest jedną z najbardziej wymagającą w dubbingowej karierze aktora i jedną z najbardziej lubianych przez artystę postacią.

Położyliśmy jakiś mocny akcent na tym, co się wydarzyło. Odbiło się to piętnem no na odbiorcach, jak i na nas. I poszła informacja zwrotna, że jesteśmy kojarzeni z konkretnym tytułem czy konkretną postacią. Cała nasza praca polega na tym i na tym, żeby pójść do kolejnej szuflady. [...] Bardzo jest miło, kiedy się okazuje, że ktoś nas pamięta czy rozpoznaje z jakiejś innej rzeczy, z jakiegoś innego tytułu, innego wcielenia - mówił Jarosław Boberek w Alei Sław Radia Pogoda.

W rozmowie z Tamarą Pawlik-Lipską na antenie Radia Pogoda Jarosław Boberek zdradził także tajniki pracy aktora dubbingowego. Wyznał, że choć użycza głosu wielu postaciom, to wcale nie jest jego właścicielem.

Redakcja poleca

"Nie jestem właścicielem tego głosu. Fizycznie tak, ale licencyjnie nie. Nie mogę sobie tak chodzić i kłapać, i mówić na lewo i prawo głosami moich postaci" - powiedział aktor, wspominając sytuacje, w których fani proszą go, by powiedział coś głosem danego bohatera. A jak wymyślić głos postaci? Jarosław Boberek podzielił się refleksją na ten temat. Jak tłumaczył w Radiu Pogoda, głosu nie trzeba wymyślać.

Nic nie musiałem wymyślać. Jak w wypadku większości głosów. Ja często powtarzam, stając po tej drugiej stronie, czyli zajmując się reżyserią, mówię do aktorów, że głos jest rzeczą drugorzędną. On i tak, się znajdzie. Ważniejsze jest wejście w świat tej postaci, wejście w jej buty i zrozumienie, co było motywacją, dlaczego tak się zachowała - spuentował Jarosław Boberek.

Źródło: RadioPogoda.pl