Dziś zapomniany, a pisał dla najlepszych. Jego przeboje łączą Polaków
20 maja to dobra okazja, by przypomnieć postać Jacka Szczygła - twórcy, który przez dekady współkształtował brzmienie polskiej estrady, pozostając mistrzem drugiego planu. Był autorem wielu ponadczasowych melodii i współpracował z największymi gwiazdami tamtych lat.
- Jacek Szczygieł urodził się 20 maja 1942 roku we Lwowie.
- Współpracował z ikonami polskiej piosenki i kabaretu, nadając ich występom lekkość i elegancję.
- Tworzył nie tylko przeboje, ale też musicale i muzykę teatralną.
20 maja przypada rocznica urodzin Jacka Szczygła - urodzonego we Lwowie w 1942 roku kompozytora, pianisty i akompaniatora rozrywkowego, który zmarł w 2003 roku w Koszalinie. Był muzykiem bardzo wszechstronnym: grał na fortepianie, pisał piosenki, prowadził zespoły i przez lata współtworzył zaplecze polskiej piosenki estradowej, często z tej najbardziej eleganckiej, telewizyjno-kabaretowej półki.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: 12 wielkich szlagierów. Znała je cała Polska. Pamiętasz?
Jacek Szczygieł ukończył Państwową Średnią Szkołę Muzyczną w Katowicach w 1961 roku, a następnie studiował ekonomię w Poznaniu. Już wtedy działał muzycznie - występował w szkolnych i studenckich zespołach jazzowych, prowadził kabaret "Pegazik", a w 1963 roku zdobył pierwszą nagrodę na Studenckim Festiwalu Piosenki w Krakowie za "Urojoną kantynę" do słów Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego.
To był bardzo wyraźny sygnał, że wkrótce wejdzie do obiegu najważniejszych nazwisk polskiej piosenki.
Jacek Szczygieł współpracował z najlepszymi
Tuż po studiach Jacek Szczygieł znalazł zajęcie w Warszawie, współpracując jako kompozytor i pianista z kabaretami "Dudek", "Hybrydy" i "Pod Papugami". Akompaniował też Wojciechowi Młynarskiemu, Sławie Przybylskiej i Jerzemu Połomskiemu.
Od 1968 do 1971 roku był kierownikiem Telewizyjnej Giełdy Piosenki oraz prowadzącym program "Muzyka lekka, łatwa i przyjemna". W późniejszych latach prowadził grupę wokalno-instrumentalną Ptaki, a między 1987 a 1994 rokiem pracował z Tadeuszem Drozdą.
To właśnie w tych współpracach najlepiej widać jego muzyczny podpis: lekkość, nośną melodię i wyczucie estrady. Do najbardziej znanych przebojów Jacka Szczygła należą:
1. "Niedziela na Głównym" z tekstem Wojciecha Młynarskiego
2. "Kiedy miłość odchodzi"
3. "Taka jestem zakochana"
4. "Dziewczyny kochajcie nas"
5. "Zaczekajmy z tą miłością"
Dziesiątki utworów, które kochali Polacy
Biblioteka Polskiej Piosenki odnotowuje przy nazwisku Jacka Szczygła szereg tytułów, które zna niemal każdy Polak, a wśród nich także "Zapamiętaj, że to ja", "Jak cię odnaleźć", "Nasze kochanie", "Zawsze w maju" i "Bara bara song".
Z Ireną Santor łączyły go m.in. "Zapamiętaj, że to ja" i "Zaczekajmy z tą miłością" - obie piosenki są wymieniane w zestawieniach repertuaru artystki. Sława Przybylska śpiewała z kolei "Taka jestem zakochana", a Jerzy Połomski wykonywał "Kiedy miłość odchodzi".
W jego dorobku pojawiają się także piosenki pisane dla zespołu Ptaki, który przez kilka lat prowadził, m.in. "Dziewczyny kochajcie nas", dziś należące do najbardziej rozpoznawalnych tytułów z tamtego repertuaru, oraz dla Krzysztofa Krawczyka, Haliny Kunickiej, Jadwigi Strzeleckiej i Mieczysława Wojnickiego.
Nie tylko piosenka estradowa
Jacek Szczygieł nie ograniczał się jednak do piosenek. Był też autorem musicali "City", "Myszka" i "Podróż do wnętrza poduszki", bajki muzycznej "Pierścień i róża", widowiska muzycznego "A mnie się serce rwie do wojska" oraz muzyki do blisko czterdziestu spektakli teatralnych.
W jego przypadku naprawdę trudno mówić o jednej, zamkniętej roli - był człowiekiem od melodii, od sceny i od tych momentów, kiedy piosenka zostaje z publicznością na dłużej niż sam wieczór.
Dziś Jacka Szczygła warto wspomnieć właśnie tak: jako twórcę, który przez lata dyskretnie, ale bardzo skutecznie współtworzył złoty repertuar polskiej rozrywki. Nie był gwiazdą pierwszego planu w sensie medialnym, lecz był jednym z tych artystów, bez których tamta scena brzmiałaby po prostu ubożej.
Źródło: RadioPogoda.pl, BibliotekaPiosenki.pl, Culture.pl