Jej głos znała cała Polska. Wszystko skończyło się tragicznie
Ewa Złotowska to jedna z najbardziej znanych polskich aktorek. Przedstawiciele wszystkich pokoleń pokochali ją zwłaszcza za dubbingowanie tytułowej bohaterki animacji "Pszczółka Maja". Niestety, życie Złotowskiej dalekie było od bajkowej opowieści.
- Ewa Złotowska jest jedną z najbardziej znanych aktorek okresu PRL.
- Zasłynęła m.in. użyczeniem swojego głosu tytułowej "Pszczółce Mai".
- Polacy zazdrościli jej wielkiej miłości. Niestety, nie było szczęśliwego zakończenia.
Ewa Złotowska urodziła się 8 lutego 1945 r., więc na początku tego roku świętowała 80. urodziny. Początkowo zapowiadało się, że zrobi karierę nie w świecie aktorstwa, ale – muzyki. Uczęszczała bowiem na lekcje gry na skrzypcach i fortepianie oraz zajęcia z rytmiki. Ostatecznie jednak doszła do wniosku, że jej prawdziwym powołaniem jest świat kina i telewizji.
Rozwiąż quiz o polskich aktorkach. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Najzdolniejsze aktorki polskiego kina. Prawdziwy kinoman musi zdobyć 19/20
Ewa Złotowska i Marek Frąckowiak – miłości zazdrościła im cała Polska
Na długiej liście filmów i seriali, w których wystąpiła Ewa Złotowska, znalazły się m.in. "Boża podszewka", "Dom otwarty", "Plac Zbawiciela" czy – "Szycie na gorąco". Jednocześnie aktorka chętnie "użyczała" swojego głosu bohaterom różnych animacji, na przykład tytułowej bohaterce "Pszczółki Mai".
Ewa Złotowska odniosła nie tylko sukces w życiu zawodowym, lecz także – prywatnym. W 1992 r. wzięła ślub ze swoim kolegą po fachu Markiem Frąckowiakiem, odtwórcą pamiętnych ról Heńka z "Alternatywy 4" oraz Bernsteina z "C.K. Dezerterzy".
Spotkaliśmy się we właściwym momencie. Ewa to bardzo mądra osoba. Wtedy głośno powiedziałem: z tą panią chciałbym ułożyć sobie życie. Za co kocham Ewę? Za ogromną uczciwość, lojalność, mądrość... – przytacza jedną z wypowiedzi Marka Frąckowiaka o żonie serwis Plejada.
Marek Frąckowiak zachwycał się nie tylko charakterem Ewy Złotowskiej, ale również – jej urodą. Aktor uważał swoją wybrankę za uosobienie kobiecości. Uważał, że przypominała samą Sophię Loren tylko "w mniejszych rozmiarach".
To chodząca kobiecość, ten błysk w oku i biust, jak Sophia Loren, tylko w mniejszych rozmiarach (za: Plejadą).
Niestety, historia Ewy Złotowskiej i Marka Frąckowiaka nie miała "happy endu". Aktor zmarł bowiem 6 listopada 2017 r. w wieku 67 lat, po wieloletniej walce z nowotworem kręgosłupa.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!