Legenda skwitowała dzisiejsze kabarety. "Dosyć prymitywne uderzenie"
Olga Lipińska znajduje się w gronie najważniejszych postaci w świecie kabaretu. Jednak ostatnimi laty legendarna satyryczka rzadko udzielała się w telewizji. Teraz zrobiła wyjątek. 86-latka w wywiadzie dla TVP Info opowiadała o swojej młodości, ale także komentowała to, co obecnie dzieje się w sferze kabaretowej. Jej przemyślenia nie napawają optymizmem miłośników satyry.
- Olga Lipińska zdobyła uznanie jako reżyserka i scenarzystka teatralna i telewizyjna – szczególnie kabaretowa.
- Odpowiedzialna za kultowy "Kabaret Olgi Lipińskiej" satyryczka ostatnio powróciła po dłuższej przerwie do TVP.
- Gościła w programie "Kwiatki polskie", w którym zdobyła się m.in. na gorzkie przemyślenia dotyczące współczesnej satyry.
Olga Lipińska przez pół wieku (1955-2005) dostarczała śmiechu widzom TVP. Realizowała m.in. programy "Właśnie leci kabarecik", "Kurtyna w górę" i "Kabaret Olgi Lipińskiej". Mogliśmy w nich podziwiać gwiazdy pokroju Wojciecha Pokory, Janusza Gajosa, Marka Siudyma, Krystyny Sienkiewicz, Jana Kobuszewskiego, Pawła Wawrzeckiego czy Hanny Śleszyńskiej.
Rozwiąż quiz o kabarecie Tey i Kabarecie Starszych Panów. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz:
Olga Lipińska w TVP uderza we współczesne kabarety
Olga Lipińska zawsze potrafiła niezwykle celnie wymierzyć ostrze satyry. w kierunku społeczeństwa i władzy. Jednocześnie jednak zadawała ciosy z... niezwykłą gracją, inteligencją i wyważeniem. Nic dziwnego, że uchodzi niezmiennie za legendę kabaretu.
Nagrodzona Złotym Medalem "Zasłużony Kulturze Gloria Artis" reżyserka i scenarzystka zawitała niedawno po dłuższym czasie do siedziby Telewizji Polskiej. Pokazała się w programie TVP Info zatytułowanym "Kwiatki polskie".
Kiedy prowadząca Magdalena Kasperowicz, nazwała satyryczkę "królową Telewizji Polskiej", Olga Lipińska szybko odparła ze śmiechem:
Proszę tak mnie nie tytułować, bo pani sobie jeszcze dodatkowych wrogów narobi.
86-latka stwierdziła, że satyra może realnie odcisnąć piętno na ludziach, a nawet sytuacji społeczno-politycznej. Przy okazji jednak uderzyła we współczesne kabarety. Olga Lipińska podsumowała bowiem gorzko:
Oczywiście! Wiadomo, nie chcę mówić banałów, że satyra i ośmieszenie to jest wielka broń. To może być bardzo bolesne i okrutne. Trzeba też uważać. (...) Czasami patrzę nie tyle na programy, co chodzę i widzę gdzieś, że ktoś robi jakiś występ, kabaret i strasznie się stara szpilę wsadzić, ale ta szpila to jest właściwie takie dosyć prymitywne uderzenie.
Legenda kabaretu o trudnych młodzieńczych latach
Olga Lipińska zawsze wyróżniała się nie tylko błyskotliwym humorem, ale także wyrazistym stylem. Nie kryła, że kiedy była młoda, za tę indywidualność niejednokrotnie "jej się obrywało".
Wiadomo, jak było w kraju po wojnie (...). W młodości miałam troszeczkę kłopotów, ponieważ lubiłam kolorowe spódnice i jeździłam na ciuchy, i kupowałam sobie różne kolorowe szmatki, których po wojnie u nas nie było. Były dosyć smutne szarości. W związku z tym miałam kłopoty, tak zwane ideologiczne – opowiadała.
Twórczyni "Kabaretu Olgi Lipińskiej" dodała, że nazywano ją "bikiniarą".
Wtedy było modne słowo "bikiniarz". To byli chłopcy, którzy chcieli być modni. Myśmy wszyscy chcieli być modni, ale wtedy jakoś tak nie było to dobrze widziane – tłumaczyła.
Źródło: Kwiatki Polskie", wikipedia.org, RadioPogoda.pl