Lech Dyblik w zupełnie nowej odsłonie. "Atrakcyjny staruszek"
Gościem Tamary Pawlik-Lipskiej w nowym odcinku "Alei Sław" był Lech Dyblik – ceniony aktor teatralny, filmowy i serialowy. W Radiu Pogoda opowiedział o swoim nowym angażu, najważniejszych etapach w karierze, a także kulisach pracy przed kamerą. "Powiem szczerze, byłem zaskoczony, że tak dobrze potrafię wyglądać" – opowiadał na antenie.
- Lech Dyblik opowiada o nowej roli emerytowanego Wiktora Oleckiego w serialu "Zajazd. Będzie się działo".
- Aktor przyznał, że nowa rola była dla niego zaskoczeniem, a wygląd jego postaci zauroczył także jego rodzinę.
- Dyblik wspomina początki w "Świecie według Kiepskich" oraz niepewność co do przyszłości serialu.
Lech Dyblik nieprzypadkowo uchodzi za jednego z najbardziej charakterystycznych polskich aktorów filmowych, teatralnych i telewizyjnych. Studiował w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej im. Ludwika Solskiego w Krakowie. Odebrał dyplom w 1983 roku i od tego czasu regularnie pojawia się na ekranie. Ogólnopolską sympatię zaskarbił sobie za sprawą występów w serialu "Świat według Kiepskich". Grał również w "Nocy poślubnej w biały dzień", "Psach 2. Ostatnia krew" czy też w "Kilerze".
Kim jest nowy bohater Lecha Dyblika? Zaskakujące kulisy serialu "Zajazd"
W rozmowie z Tamarą Pawlik-Lipską w Radiu Pogoda opowiedział o serialu "Zajazd. Będzie się działo", w którym wcielił się w postać emerytowanego Wiktora Oleckiego. Jego bohater grasuje po portalach randkowych, a jak zaznacza aktor: "Sam nie bywałem na portalach randkowych, ale rozumiem, że mogą wynikać z nich różne nieprzewidziane zdarzenia".
Nowa zawodowa propozycja okazała się dla aktora niemałym zaskoczeniem. Lech Dyblik przyznał, że tym razem otrzymał rolę zupełnie inną od poprzednich: "Teraz jest to atrakcyjny staruszek [...] Widziałem zapowiedź na Instagramie i powiem szczerze: byłem zaskoczony, że tak dobrze potrafię wyglądać. Zresztą moja żona i dzieci też".
Choć dziś telewidzowie kojarzą Lecha Dyblika głównie z rolą Kazimierza Badury ze "Świata według Kiepskich", niewielu pamięta, że jego związek z tą produkcją nie od początku miał taki charakter. W pierwszych odcinkach pojawiał się jedynie epizodycznie, dopiero z czasem dołączył do Andrzeja Grabowskiego, Ryszarda Kotysa, Dariusza Gnatowskiego i pozostałych aktorów z obsady.
Lech Dyblik o "Kiepskich". "Serial miał swoje mocne punkty"
Jak Lech Dyblik zdradził w programie "Aleja Sław", nic nie zapowiadało, że opowieść o Kiepskich okaże się produkcją, która na dobre zagości w kanonie. "Pamiętam, jak spotkałem Ryszarda Kotysa, serialowego Paździocha, na dworcu Łódź Fabryczna. On miał zawsze taką smutną minę. Powiedział wtedy: »Wiesz, zrobiliśmy 3 pilotażowe odcinki nowego serialu dla Polsatu, ale nie wiadomo, czy zostanie wyemitowany«".
Upłynęło wiele lat. Rysiek został gwiazdą, zarobił porządne pieniądze. Wspominam to spotkanie, tę rozmowę i dostrzegam, że on był taki niepewny, czy cokolwiek z tego będzie... serial miał swoje mocne punkty, między innymi to, że wszystkie scenariusze były pisane bardzo solidnie – opowiadał Badura ze szklanego ekranu.
Rozmowy Tamary Pawlik-Lipskiej z Lechem Dyblikiem w "Alei Sław Radia Pogoda" można posłuchać na stronie RadioPogoda.pl.
Źrodła: RadioPogoda.pl, FilmPolski.pl