Grał u Barei w "Zmiennikach", ale to ta rola przyniosła mu popularność
Stefan Friedmann od dziesięcioleci rozśmiesza i zachwyca widzów. Choć aktor, satyryk i prezenter telewizyjny stworzył szereg niezapomnianych ról w komediach Stanisława Barei, Janusza Majewskiego czy też Jerzego Gruzy, los nie szczędził mu trudności. Występował od 9 roku życia, ale po maturze nie dostał się do szkoły aktorskiej. Ogólnopolską rozpoznawalność zdobył jako detektyw Bednarski. Dziś kończy 85 lat.
- Stefan Friedmann zdobył sławę jako detektyw Bednarski. Urzekł Polaków swoim talentem i wszechstronnością aktorską.
- Nie przyjęto go do akademii teatralnej, co nie przeszkodziło mu stać się legendą polskiej rozrywki.
- Współpracował z reżyserem Stanisławem Bareją, zagrał w "Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz" i "Zmiennikach".
Stefan Friedmann uchodzi za jedną z ikon "szklanego ekranu" z czasów PRL. Występował w dziesiątkach filmów i seriali, ale dla wielu widzów na zawsze pozostanie detektywem Bednarskim. Tytułowa rola w 7-odcinkowej serii "Na kłopoty... Bednarski" z 1986 roku przyniosła mu ogromną popularność. Wcześniej zagrał m.in. w "Czterdziestolatku", "Lalce", "Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz", "Zmiennikach" i innych.
Rozwiąż quiz o kultowych komediach. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Musisz znać te kultowe cytaty z produkcji PRL! Za 80 proc. Bareja byłby dumny
Sukces mimo przeszkód. Stefan Friedmann o swoim nietypowym początku
Jego działalność artystyczna sprawiła, że stał się jedną z najbardziej wszechstronnych postaci polskiej sceny rozrywkowej. Dlatego dziś tak trudno uwierzyć, że Stefan Friedmann nie dostał się do akademii teatralnej. Debiutował na scenie już w wieku 9 lat u boku ojca, Mariana Friedmanna, a mimo tego komisja odrzuciła jego zgłoszenie.
Dlaczego? W rozmowie z Gazeta.pl opowiadał, że podczas egzaminów wstępnych na prośbę "Powiedz coś wesołego" odpowiedział słowami: "Wesołego Alleluja!".
I usłyszałem: "Proszę wyjść!". A przecież nie zdawałem na medycynę ani astronomię, tylko do wariackiej szkoły, gdzie faceta, który tak odbił piłeczkę, powinni przyjąć z otwartymi ramionami. No, ale to była szkoła! Nie szkodzi, że teatralna. A w szkole trzeba się umieć znaleźć, chodzić w kapciach i kłaniać pani dziekan z drugiego piętra, jak ją tylko dostrzeżesz na parterze – wspominał Stefan Friedmann.
Stefan Friedmann o współpracy z Bareją. "Kult i megaśmiech"
W jego karierze ważne miejsce zajmowała także współpraca ze Stanisławem Bareją. Stefan Friedmann zagrał w kultowych produkcjach reżysera. W "Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz" wcielił się w postać pracownika "Pol-Pimu", a w "Zmiennikach" – docenta. Mimo że często występował na drugim planie, potrafił się wyróżnić. "Mnie się wydawało, że one są dokładnie takie jak tamta epoka i że nie ma w nich nic aż tak bardzo śmiesznego" – opowiadał po latach.
Docent handlujący Niveą w Bułgarii? Przecież to była proza życia. Brudne sklepy, kolejki, nieustanne kombinowanie – to wszystko wtedy było przecież na porządku dziennym. A teraz patrzymy na to jak na egzotykę i w ogóle jest kult i megaśmiech – dodawał w wywiadzie cytowanym przez Kultura.onet.pl.
Stefan Friedmann jest nie tylko aktorem, ale również cenionym w środowisku satyrykiem. Wraz z Jonaszem Koftą powołał do życia radiowy duet satyrycznokomediowy. Wspólnie pracowali nad audycjami humorystycznymi, takimi jak "Dialogi na cztery nogi" i "Fachowcy".
Stefan Friedmann urodził się 2 września 1941 roku w Krakowie. Dziś obchodzi swoje 85. urodziny.
Źródła: RadioPogoda.pl, Kultura.onet.pl, Weekend.gazeta.pl, Filmpolski.pl