advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Anna Jurksztowicz i Krzesimir Dębski ponownie w sądzie. Artystka mówi o zdradach i kłamstwach

2 min. czytania
07.06.2023 09:33
Zareaguj Reakcja
|
fot. Adam Staskiewicz / East News

Sprawa rozwodowa piosenkarki Anny Jurksztowicz i kompozytora Krzesimira Dębskiego trwa od 2021 roku. 6 czerwca para ponownie spotkała się na sali sądowej. Artystka nie gryzła się w język w ostatnich wypowiedziach na temat byłego partnera. 

Anna Jurksztowicz i Krzesimir Dębski poznali się w Poznaniu, gdzie muzyk grał w orkiestrze Zbigniewa Górnego, a piosenkarka śpiewała w chórkach. Grali razem wiele koncertów, a najgłośniej zrobiło się o nich na Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu w 1985 roku. Anna zaśpiewała wtedy piosenkę “Diamentowy kolczyk” do muzyki Dębskiego. Wykonanie zachwyciło publiczność i stało się przebojem w tamtych czasach. Artyści byli małżeństwem przez 26 lat, w 2021 roku potwierdzili pogłoski mówiące, że ich związek się rozpadł. Nie wiadomo, kto ponosi za to winę. Dębski twierdzi, że to on jako pierwszy złożył pozew sądowy, natomiast Jurksztowicz poinformowała, że będzie dążyła do orzeczenia o winie byłego partnera. Jakiś czas temu odbyła się kolejna rozprawa. 

Czytaj także: Była gwiazdą „Dynastii”. Tak wygląda dziś Linda Evans, serialowa Krystle

Batalia sądowa wciąż trwa 

Para wciąż nie otrzymała rozwodu, a kolejne rozprawy ciągle są w toku. 6 czerwca odbyła się kolejna, na której zeznawała aktorka Joanna Kurowska, prywatnie przyjaciółka Anny Jurksztowicz. Przed wejściem na salę sądową udzieliła wypowiedzi dla “Faktu”:

“Mieszkam w miejscowości, w której mieszkają państwo Dębscy, byłam sąsiadką i przyszłam do sądu, żeby powiedzieć prawdę. Choć żywię uczucia pozytywne do obu tych osób, prawda jest tu zasadniczym elementem, a ta została przeinaczona. Wina [Krzesimira] jest dlatego, że jest dziecko nieślubne.”

Anna Jurksztowicz zmęczona procesem 

Przedłużający się proces jest obciążeniem dla Anny Jurksztowicz. Piosenkarka zdradziła, że jest zmęczona i nadal czeka na przesłuchanie. Jednocześnie się nie poddaje, czuje się skrzywdzona i okłamana przez Dębskiego

Czytaj także: Pełnia Księżyca w lipcu. Kiedy Pełnia Koźlego Księżyca 2023?

“Ta rozprawa trwa tak długo, bo muszę bronić sprawiedliwości i prawdy, a przede wszystkim swojej godności. Bo to jedyna rzecz, która mi pozostała. Mąż mnie zdradzał i przez tyle lat okłamywał” - mówiła "Faktowi". 

Piosenkarka uważa również, że kompozytor chce ją obarczyć winą za rozpad związku. Właśnie dlatego sprawa trwa tak długo.

“Gdyby zachował się jak dżentelmen i przeprosił nas wszystkich i nasze dzieci, moglibyśmy się rozwieść w sposób cywilizowany, bez tych wszystkich rozpraw” - powiedziała "Faktowi" Jurksztowicz. 

Ważną kwestią są też sprawy majątkowe. Artystka przyznaje, że tym problemem sąd zajmie się na innej rozprawie: 

Godność to wszystko, co mi pozostało, resztę straciłam. Jeśli zaś chodzi o sprawy majątkowe, będą uregulowane na innej rozprawie.” 

Kolejna już rozprawa sądowa odbędzie się w sierpniu bieżącego roku. 

Czytaj także: Niedziele handlowe 2023: Czy 11 czerwca zrobimy zakupy?

Chcesz poznać więcej szczegółów dotyczących swoich ulubionych artystów? Włącz  Radio Pogoda o 22:00 i poznaj ich historie.