Anna German była białym aniołem piosenki. Odeszła 41 lat temu
Anna German na dobre zapisała się na kartach polskiej muzyki. Określana mianem białego anioła piosenki swoim talentem porwała cały świat. Pełna dobroci, piękna i subtelności zniknęła ze sceny jak ulotna chwila… Piosenki Anny German pozostały do dziś i wciąż zachwycają kolejne pokolenia. Oto sylwetka artystki, która odeszła 25 sierpnia 1982 roku w wieku 46 lat.
Zobacz także: Niecodzienne wykonanie hitu Ireny Santor. Fani podzieleni
Anna German urodziła się w Uzbekistanie
Anna German przyszła na świat 14 lutego 1936 roku w Urgenczu w Uzbeckiej SRR (ZSRR). Miała korzenie niemieckie, holenderskie i rosyjskie. Do Polski przeprowadziła się w 1946 roku. Studiowała na Uniwersytecie Wrocławskim, zdobywając tytuł magistra... geologii. Muzyka była jej kolejnym zajęciem. Jednak zanim opiszemy karierę Anny German warto wspomnieć o jej... nietypowym kompleksie.
Trudno w to uwierzyć, ale Anna German miała niezwykły kompleks na punkcie swojego wzrostu. Piosenkarka liczyła sobie ponad 180 cm i twierdziła, że tak wysoka kobieta nie może wydawać się atrakcyjna. Miała rację? Naszym zdaniem zdecydowanie nie! German była uważana za prawdziwą piękność.
Zobacz także: Był jednym z „Trzech Królów Bluesa”. Freddie King zachwycał głosem
Pierwsze kroki na scenie
Swój pierwszy występ artystka miała w 1960 roku we wrocławskim teatrze Kalambur. Trzy lata później wzięła udział w III Międzynarodowym Festiwalu Piosenki w Sopocie, gdzie zdobyła II nagrodę w dniu polskim za utwór „Tak mi z tym źle”. Z kolei w 1964 roku podczas Festiwalu w Opolu, zaśpiewała piosenkę „Tańczące Eurydyki” zdobywając tym samym serca publiczności i jury.
W 1966 roku Anna German podpisała trzyletni kontrakt z włoską firmą fonograficzną CDI. Rok później jako pierwsza i jedyna w historii Polka, zaśpiewała na XVII Festiwalu Sam Remo, a także jako pierwsza cudzoziemka na XV Festiwalu Piosenki Neapolitańskiej.
Wstrząsający wypadek Anny German
27 sierpnia 1967 roku doszło do wypadku, który przerwał karierę Anny German na trzy lata. Podczas drogi powrotnej z koncertu na autostradzie Słońca (koło Bolonii), Włoch który prowadził samochód z piosenkarką, zasnął za kierownicą.
Rozpędzony samochód z impetem uderzył w kamienny mur, a Anna German wyleciała z samochodu przelatując kilka metrów nad ziemią. Przez siedem dni pozostawała w śpiączce. Obudziła się z urazem kręgosłupa przez który nie wiadomo było, czy jeszcze kiedykolwiek będzie mogła chodzić i śpiewać. W czasie trwania rehabilitacji, piosenkarka napisała książkę pt.: „Wróć do Sorrento?”
Zobacz także: Pasmo sukcesów po serii niepowodzeń. Historia piosenki „Acapulco” Ricchi e Poveri
Anna German i Zbigniew Tucholski – miłość na dobre i na złe
Piosenkarka przeżywała bardzo bolesną rekonwalescencję. Opiekował się nią Zbigniew Tucholski. Podtrzymywał artystkę na duchu, oraz od początku pomagał jej stawiać pierwsze kroki. Między parą pojawiło się gorące uczucie i 23 marca 1972 roku pobrali się w Zakopanem. Trzy lata później – 27 listopada, na świat przyszedł ich syn Zbigniew junior. Z powodu macierzyństwa piosenkarka zawiesiła swoją działalność artystyczną.
W połowie lat siedemdziesiątych Anna German dowiedziała się, że choruje na nowotwór – mięsaka kości. Będąc w zaawansowanym stadium choroby zaczęła pisać psalmy. Mimo tego, że była już bardzo słaba wciąż koncertowała. Po raz ostatni zaśpiewała w Melbourne w Australii 5 października 1979 roku. Piosenkarka odeszła w wieku 46 lat – 25 sierpnia 1982 roku. Została pochowana na Cmentarzu Ewangelicko – Reformowanym w Warszawie. Pomimo, że artystki nie ma już wśród nas, to jej piosenki towarzyszą nam każdego dnia.