Andrzej Rosiewicz dał czadu w Opolu. "Tańczyłem z playbacku"

MS
2 min. czytania
12.06.2023 08:47
Zareaguj Reakcja

Andrzej Rosiewicz porwał publiczność na tegorocznym Festiwalu w Opolu. Jego występ był pełen energii oraz humoru. Gwiazdor nie szczędził ironicznych komentarzy, ale też sympatycznego podejścia do słuchaczy. Zdradził także, z kim chciałby kiedyś wystąpić na jednej scenie.

Andrzej Rosiewicz wystąpił podczas 60. Festiwalu w Opolu. Zagrał swój największy hit “Najwięcej witaminy”, czym niesamowicie rozruszał publiczność zgromadzoną w opolskim amfiteatrze. Dał bardzo energiczny i żywiołowy koncert, którego mogliby pozazdrościć nawet najmłodsi artyści! 79-letni gwiazdor pozwolił sobie też na kilka żartów i zabawnych komentarzy.

Zobacz także: Andrzej Rosiewicz kończy 79 lat! Pamiętacie jego najpiękniejsze utwory?

Energiczny występ Andrzeja Rosiewicza

Andrzej Rosiewicz wyszedł na scenę pełen energii. Przywitała go gromka owacja publiczności, a jego reakcja nie mogła obejść się bez odrobiny humoru. Gwiazdor powiedział do zgromadzonej publiki:

Dziękuję bardzo, o to mi chodziło. Dobranoc państwu!

Zaraz po tym zaczął kierować się do wyjścia. Natychmiast jednak wrócił i zagrał swój największy przebój, którego zapowiedź okrasił kolejną dawką pozytywnego humoru:

Wiem, jak kochacie festiwale i jak kochacie konkursy, mam dla was pytanie jubileuszowe: co to za melodia? Tego się obawiałem. Akordy jak z XIX wieku. Ledwo poznaje, co to jest. Jak nie wiecie co, dzwońcie do mamy, a babcia wam odpowie.

Zobacz także: Nazywali go polskim Sinatrą. Karierę Janusza Gniatkowskiego przerwał wypadek

Rosiewicz żartuje i dziękuje

Piosenkarza nie opuszczał dobry humor, nawet po tak energicznym wystąpieniu. Publiczność była zachwycona występem, który zaprezentował jej Rosiewicz. Ten krótko i w swoim stylu skomentował niezwykle ciepłe przyjęcie publiczności:

Śpiewałem na żywo, tańczyłem z playbacku! Daliście czadu!

79-letni artysta nie poskąpił też dawki lekkiej ironii i nawiązał do poglądów publiczności, występujących oraz organizatorów Festiwalu w Opolu. - Dziękuję państwu za ciepłą, szczerą, serdeczną atmosferę, wzajemnego zrozumienia i całkowitej zgodności poglądów - powiedział na koniec.

Zobacz także: Violetta Villas ukrywała prawdziwe nazwisko. Mówili, że skreśliłoby jej karierę

Z kim chciałby wystąpić Rosiewicz?

Po całym wydarzeniu Rosiewicz udzielił krótkiego wywiadu. Zdradził, z kim chciałby wystąpić na scenie. Wybór był co najmniej zaskakujący, ponieważ byli to... politycy. Swój niecodzienny wybór szybko uzasadnił.

Miałem taki pomył, że śpiewam „Najwięcej witamy mają polskie dziewczyny”, wszyscy są szczęśliwi i zadowoleni. I wtedy wychodzi Robert Biedroń oraz jego narzeczony, bierzemy mikrofony i śpiewamy we trzech, że najwięcej witamy mają polskie dziewczyny. I to byłaby lekcja elegancji i tolerancji - powiedział w rozmowie z "Telemagazynem".

Chcesz poznać historie z życia gwiazd? Włącz Radio Pogoda codziennie o 22:00 i słuchaj wywiadów z największymi gwiazdami kina i muzyki!