91-letnia Sława Przybylska nie myśli o emeryturze. Oto jej sekret młodości
Sława Przybylska to jedna z największych gwiazd polskiej estrady. Jej przeboje "Miłość w Portofino", "Pamiętasz, była jesień", czy "Tango Notturno" na dobre zapisały się w historii muzyki. Wciąż można je usłyszeć na żywo, podczas koncertów artystki! 91-letnia piosenkarka wyjawiła teraz swój sekret długowieczności.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!
Artystka wciąż zachwyca. Jej repertuar zapiera dech w piersiach
Sława Przybylska jest obecna na polskiej scenie muzycznej już od 60 lat! Choć słuchacze okrzyknęli ją już jakiś czas temu "damą polskiej piosenki", skromna artystka nie lubi, gdy się ją tak tytułuje. W wywiadach często podkreśla, że pomimo upływu wielu lat, w jej życiu nic się nie zmieniło. Wciąż jest bowiem "zakompleksioną dziewczyną z Międzyrzeca na Podlasiu". Pomimo dramatycznych przeżyć z przeszłości, 91-latka zachowała niegasnącą pogodę ducha i promienny uśmiech.
..
Zobacz także: Irena Santor odzyskuje siły po operacji. „Zamierzam długo cieszyć się życiem”
II wojna światowa, zostawiła w niej trwały ślad. Gdy się rozpoczęła, Sława Przybylska miała zaledwie siedem lat. Zachowała w pamięci wydarzenia z tamtych tragicznych chwil. Widziała dużo cierpienia, a sceny z makabrycznych wydarzeń, wciąż stają jej przed oczami. Długo powracały do niej w najgorszych koszmarach.
Przede wszystkim przeżyłam zagładę Żydów. Międzyrzec, z którego pochodzę, od wieków był żydowskim miasteczkiem. Żydzi stanowili 80% mieszkańców. (...) W 1942 roku, kiedy rozpoczęto generalną likwidację getta, mama wysłała mnie do sklepu, żebym kupiła chleb. Nagle wciągnięto mnie do jakiegoś budynku i przez szybę widziałam rynek pełny klęczących Żydów. Trzymano mnie tam przez kilka godzin, nie mogłam wyjść. Na własne oczy widziałam, jak Żydów prowadzono na dworzec i wywożono do Treblinki - wspominała Sława Przybylska w rozmowie dla serwisu Plejada.
Zobacz także: Zabawny debiut Katarzyny Pakosińskiej w TVP. Tak zachowywała się na wizji
Sława Przybylska czuła się bezradna, gdy na jej oczach rozgrywały się sceny z piekła rodem. Przymuszono ją, by z bliska obserwowała ogrom ludzkiej tragedii.
Przy okazji, strzelano do nich, zabierano im dzieci, zabijano ich. A ja na to wszystko patrzyłam. Dopiero gdy wszystkich wyprowadzono, mogłam wrócić do domu. Po drodze mijałam rozlaną krew, rozdarte pierze i połamane lalki. (...) To był wstrząsający widok! - dodała artystka.
Artystka długo nie mogła się pogodzić z tragedią, jaka rozegrała się na jej oczach. Wyryła ona trwałe piętno w jej psychice. By oddać hołd zmarłym, nauczyła się języka Żydów aszkenazyjskich. Została także swoistą ambasadorką kultury żydowskiej.
Zobacz także: Halina Frąckowiak stała przed trudnym wyborem. „Serce mi pękało”
Sława Przybylska nie wygląda na 91 lat? Artystka odpowiada jak to robi
Cierpienie i wydarzenia sprzed lat, nie złamały artystki. Wciąż cieszy się dobrym zdrowiem i znakomitą formą. 91-latka ma własny przepis na młody wygląd. To zarażanie innych uśmiechem i poprawianie im samopoczucia muzyką!
Kiedy ktoś mnie pyta o zdrowie, to zwykle odpowiadam, że nawet jak jest bardzo źle, to jest bardzo dobrze, ponieważ kiedy rano się budzę i wstaję, oczekuję wszystkiego najlepszego. Staram się mieć takie podejście każdego dnia. Teraz mam tak dużo pracy i tyle koncertów aż do maja, że nie mam czasu nawet myśleć jak ja się czuję, a czuje się bardzo dobrze. Lubię jak wokół mnie wszystko jest radosne i próbuję to przekazywać ludziom podczas spotkań – wyznała Sława Przybylska w rozmowie z „Super Expressem”.
Sława Przybylska zapowiedziała swój najbliższy koncert na 16 marca w Łodzi. Odbędzie się on w teatrze ARTKOMBINAT Scena Monopolis. 91-latka zdradziła sekret swojego młodego wyglądu.
Na szczęście wszystko robię sama i nie jestem ciężarem dla innych. Potrafię się zmobilizować. Uprawiam gimnastykę, wciąż ćwiczę także głos i to są moje radosne konieczności… Jak słyszę dobrą muzykę, a szczególnie rytmy południowe, to zaczynam tańczyć. Cały czas jestem w ruchu i to nie pozwala mi zachować kondycję. Można chodzić na siłownię, ale jak nie mamy z tego radości to i tak nie schudniemy, dlatego, warto robić wszystko z pasją. Cieszą mnie wszystkie występy i spotkania z publicznością. To wielka radość, kiedy ludzie śpiewają razem ze mną, a później wiwatują i śpiewają mi „Sto lat, to za mało. Może dwieście…” – powiedziała "Super Expressowi" uradowana piosenkarka.
Zobacz także: Krystyna Prońko zniknęła ze sceny u szczytu sławy. Powodem rodzinna tragedia
Artystka uważa także, że dbanie o kondycję należy zacząć już od wczesnych lat. To dzięki regularnym ćwiczeniom, udało jej się zachować szczupłą sylwetkę i dobry wigor.
Zobacz także: The Beatles na wielkim ekranie. To nietuzinkowy projekt!
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!