advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Zbigniew Wodecki był rodzinną osobą. Wnuk poszedł w jego ślady

2 min. czytania
26.04.2024 20:20
Zareaguj Reakcja
Zbigniew Wodecki był wybitym muzykiem, a jego muzyka wciąż pozostaje żywa. Jak się okazuje, w rodzinie gwiazdy są osoby, chcące iść w jego ślady. Wnuk Zbigniewa Wodeckiego, Leo, próbował sił w show-biznesie. Tak potoczyła się jego kariera.
|
fot. Zbigniew Wodecki urodził się 6 maja 1950 roku. Fot: wikimedia: Mateusz Włodarczyk/C.C.A BY S.A 3.O

Zbigniew Wodecki był jednym z najwybitniejszych polskich muzyków. W ciągu 67 lat swojego życia stworzył wiele niezapomnianych kompozycji i poniekąd stał się symbolem klasy w muzyce. W trakcie kariery artystę wspierała przede wszystkim rodzina.

Zbigniew Wodecki doczekał się trójki dzieci: Joanny, Katarzyny i Pawła. Mimo licznych wyjazdów spowodowanych koncertami utrzymywał z nimi dobre relacje. Muzyk pięciokrotnie został dziadkiem, a jeden z wnuków artysty, Leo poszedł w jego ślady.

Zobacz także: Napisał ponad 250 utworów dla No To Co. Jerzy Krzemiński to wyjątkowy artysta

Wnuk Zbigniewa Wodeckiego poszedł w jego ślady

Leo Stubbs jest synem Katarzyny Wodeckiej-Stubbs i anglika Nigela Stubbsa. Chłopiec urodził się w 2004 roku i dziś ma już 20 lat. Jako dziecko uczył się grać na saksofonie. Do medialnego świata wkroczył od strony dubbingu, kiedy to użyczył głosu młodemu Henry’emu w "Piratach z Karaibów: Zemście Salazara". W 2017 roku wystąpił w krakowskim Teatrze Bagatela, a w 2018 zagrał w filmie "Dzień czekolady".

Zobacz także: To ona była Anną Marią z przeboju Czerwonych Gitar. „Zdałem się na przesłanie”

Od tamtego czasu niewiele wiemy na temat wnuka Zbigniewa Wodeckiego. Leo dba o swoją prywatność i niekoniecznie udziela się w mediach. Z pewnością dziadek byłby dumny z jego osiągnięć.

Wsparcie w rodzinie

Zarówno Leo Stubbs, jak i Zbigniew Wodecki mogli liczyć na ogromne wsparcie wśród członków rodziny. Bez wątpienia to jeden z filarów, które mają szczególne znacznie w naszym życiu. Muzyk wspominał często, jak ważni są dla niego bliscy, a szczególnie jego żona, Krystyna.

Zawsze była dla niego najważniejsza. Bez względu na wszystko i wszystkich za każdym razem wracał do Krystyny. Dom, tworzony przez żonę dawał mu poczucie szczęścia - mówił znajomy rodziny Wodeckich w wywiadzie dla "Życia na gorąco".

Krystyna i Zbigniew Wodeccy pobrali się 30 czerwca 1971 roku i byli razem przez ponad 50 lat, aż do śmierci artysty w 2017 roku. Kobieta podtrzymywała ognisko domowe i pilnowała, by Zbigniew Wodecki rozwijał swoją karierę.

Zobacz także: Nowe wieści o stanie zdrowia Ireny Santor. „Już tego nie robi”

O rodzinnej więzi wspominała także córka artysty Katarzyna Wodecka-Stubbs. Mimo prowadzonej kariery muzycznej Zbigniew Wodecki był obecny w jej życiu i pilnował, aby ich relacja nie ucierpiała przez koncerty.

Codziennie rozmawiał z nami przez telefon. Dzwonił do domu i przyjaciół. Obdzwaniał wszystkich. Na samotność też sobie pozwalał, ale na krótko, bardzo szybko wracał do ludzi - mówiła w rozmowie z "Faktem".

Córka muzyka mówiła także, że Zbigniew Wodecki był typowym ojcem. Nosił ją na barana oraz poświęcał czas na zabawę z nią, oraz pozostałymi pociechami. Wnuki rozpieszczał na wszelkie możliwe sposoby.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!