Zapomniana gwiazda Hollywood ma polskie korzenie. "Jestem z tego dumna"

2 min. czytania
22.04.2024 12:35
Zareaguj Reakcja
Swoją urodą zachwycała wszystkich i niczym nie odbiegała od wielkich gwiazd. Zadebiutowała, mając zaledwie 16 lat. Jednak mimo telewizyjnych sukcesów niestety nie podbiła Hollywood, a jej wielka miłość miała tragiczny finał. Dziś jest aktywistką wspierającą inicjatywy dbania o środowisko. Tak potoczyła się historia Stefanii Zofii Federkiewicz.
|
fot. Gwiazda Hollywood ma polskie korzenie, fot: wikimedia: DVD (Batjac-Paramount Pictures)/Public domain

Stefania Zofia Federkiewicz znana szerszej publiczności jako Stefanie Powers przyszła na świat 2 listopada 1942 roku w Hollywood. Jej dziadkowie pochodzili z Polski, ale matka przyszłej gwiazdy urodziła się już w Stanach Zjednoczonych.

Karierę rozpoczęła, będąc jeszcze w liceum. Jako 16-latka, podpisała pierwszy kontrakt i zaczęła swoją przygodę z wielkim ekranem. Zagrała wtedy w filmie telewizyjnym sci-fi "Teraz to jutro". Później wszystko zaczęło dziać się bardzo szybko.

Krótko po swoim telewizyjnym debiucie Stefanie Powers miała okazję pojawić się na ekranie kinowym. Film "Tammy, powiedz mi prawdę" okazał się hitem i przyniósł jej popularność. Później wystąpiła w takich produkcjach jak "McLintock!" czy też "Dyliżans".

Zobacz także: Polacy oszaleli na punkcie filmowego hitu Barei. Tego nie wiecie o kultowej komedii

Początki jej kariery przypadły na okres kryzysu, który związany był z dynamicznym rozwojem telewizji. Powers przystosowała się do nowej rzeczywistości. Wzięła udział w serialu "Dziewczyna z U.N.C.L.E." oraz "Hart to Hart". Ten drugi zapewnił jej rozpoznawalność na skalę kraju. Serial cieszył się tak dużą popularnością, że doczekał się w sumie pięciu sezonów, 110 odcinków i ośmiu filmów telewizyjnych! Powers dostała za niego nominację do Złotych Globów i Nagrody Emmy. Mimo telewizyjnych sukcesów niestety nie podbiła Hollywood.

Zobacz także: Zabawna piosenka pobiła wielki rekord. Uśmiech murowany!

To jego kochała Stefanie Powers

Mimo że była dwukrotnie zamężna, to miłością jej życia był jeden mężczyzna. Bożyszcze kobiet William Holden, aktor znany m.in z produkcji "Dzika Banda" czy "Stalag 17". Mężczyzna przez większość życia zmagał się z alkoholizmem, jednak przy Stefanie Powers mógł być trzeźwy miesiącami.

Zobacz także: Wzięła ślub bez miłości, by adoptować dziecko. Wiele na tym straciła. „Byłam frajerką”

Związek tej dwójki trwał prawie 10 lat. To Holden zainspirował Powers do pomocy innym i wkrótce kobieta stała się aktywistką ekologiczną.

Niestety ich relacja zakończyła się tragicznie. Pewnego dnia pod wpływem alkoholu William Holden upadł na podłogę i uderzył głową o róg stołu. Jego ciało znaleziono 4 dni później.

Po śmierci partnera, Stefanie Powers założyła w Kenii fundację jego imienia. William Holden Wildlife Foundation mówi o ochronie środowiska naturalnego i prowadzi warsztaty na ten temat.

Zobacz także: Krzysztof Zanussi trafił do szpitala. Słynny reżyser miał wypadek

Gwiazda z Hollywood ma polskie korzenie

Stefanie Powers dzięki swoim dziadkom posiada polskie korzenie. Artystka jest z tego bardzo dumna i nie raz wspominała o swoim rodowodzie.

Mam polskie korzenie i jestem z tego niezwykle dumna. W naszym domu zawsze pielęgnowano polskie tradycje i jadano polskie potrawy — zapewniała cytowana przez Onet aktorka w 2015 roku na spotkaniu zorganizowanym przez Konsulat Generalny RP w Chicago.

Kilka lat temu u gwiazdy zdiagnozowano raka płuc. Na szczęście dzięki operacji szybko pozbyto się nowotworu, a aktorka wróciła do formy. Obecnie Stefanie Powers ma 82 lata i nadal walczy o przyrodę, którą tak bardzo kocha.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!