Wpadła w oko Stanisławowi Barei. Nagle słuch po niej zaginął. "Był to mój błąd"
Aleksandra Zawieruszanka to polska aktorka filmowa, telewizyjna i teatralna. Od dziecka interesowała się teatrem i regularnie brała udział w różnych przedstawieniach i konkursach. Planów o karierze aktorskiej nie traktowała jednak poważnie, bowiem, jak twierdziła, miała zbyt przeciętną urodę.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!
Innego zdania była jednak komisja Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej. Aleksandra Zawieruszanka zdecydowała się zdawać na uczelnię za namową Marii Bogdy, ówczesnej gwiazdy estrady. Gdy odebrała dyplom, jej kariera poszybowała. Niedługo po zakończeniu studiów, w 1960 roku, otrzymała pracę w Teatrze Narodowym. Tam wypatrzył ją znany reżyser, Stanisław Bareja.
..
Zobacz także: Bardzo duże problemy Stana Borysa. Nowe informacje o zdrowiu muzyka
Niedługo później otrzymała rolę w filmie komediowym "Mąż swojej żony" i tak zaczęła się kariera. Rozpoznawalność na szerszą skalę zapewniły jej role Edyty Lausch w serialu "Stawka większa niż życie" oraz porucznik Krystyny Gromowicz w filmie "Rzeczpospolita babska". To właśnie z tym filmem najczęściej kojarzona jest Aleksandra Zawieruszanka, co sama przyznaje.
Ludzie wciąż mnie kojarzą z tym filmem. Ale tak naprawdę, jedyny obraz, jaki cenię z tamtego okresu, to "Walkower" Skolimowskiego. Nie jest to film popularny, ale ma jakąś wartość artystyczną. I tu widać, jak rozmija się popularność z tym, co się ceni — mówiła aktorka w "Angorze".
Aleksandrę Zawieruszankę mieliśmy także okazję oglądać m.in. w takich produkcjach, jak "Wakacje z duchami" czy też "Podróż za jeden uśmiech". Jednak mimo rosnącej listy filmowych propozycji, coraz rzadziej mogliśmy podziwiać ją na ekranie.
Zobacz także: Gwiazdor „Trędowatej” miał wiele romansów. Szczęście znalazł dopiero u jej boku
Zawieruszanka odrzucała role filmowe
Powodem tego stanu rzeczy był fakt, że Aleksandra Zawieruszanka nie chciała angażować się we wszystko, co jej proponowano. Aktorka wolała skupić się na jakości, a nie na liczbie oferowanych jej ról filmowych. Nie interesowały jej mało wymagające produkcje, dlatego je odrzucała.
I być może był to mój błąd. Zawsze prosiłam o scenariusz. Nie sprzedawałam się w epizodach. Dokonywałam selekcji - mówiła cytowana przez "Interię" aktorka.
Później niemalże całkowicie zniknęła z telewizyjnych ekranów, ale wciąż grała w teatrze. Gdy w 1992 roku odeszła na emeryturę, ze smutkiem zauważyła, że niestety o niej zapomniano. Jedynym wyjątkiem w czasie emerytury była epizodyczna rola w serialu "Na dobre i na złe" w 2005 roku. Aleksandra Zawieruszanka zagrała wtedy obok Stanisława Mikulskiego, dawnego kolegi z planu "Stawki większej niż życie".
Zobacz także: Marek Perepeczko powiedział to przed śmiercią. Był w ogromnym błędzie
Aleksandra Zawieruszanka prowadzi spokojne życie
Aktorka zawsze w głębi serca czuła, że bycie na scenie nie jest czymś, czym stale chciałaby się zajmować. Aleksandra Zawieruszanka ma teraz 87 lat, a swój wolny czas najczęściej poświęca na zabawę z wnukami i czytanie książek.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!