advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Marek Perepeczko powiedział to przed śmiercią. Był w ogromnym błędzie

WW
3 min. czytania
03.04.2024 11:13
Zareaguj Reakcja
Marek Perepeczko odszedł 19 lat temu. Jak się okazuje niedługo przed śmiercią powiedział coś zaskakującego. Nie mógł się również bardziej mylić. Z okazji rocznic urodzin aktora, wspominamy jego życiorys.
|
fot. To powiedział Marek Perepeczko niedługo przed śmiercią. Zenon Zyburtowicz/East News

Marek Perepeczko należał do najpopularniejszych polskich aktorów. Od połowy lat 60. zagrał w dziesiątkach filmów i seriali. Wszyscy pamiętamy go jako Janosika oraz komendanta Władysława Słoika w sitcomie "13 posterunek". Zasłynął również rolami w "Wilczych echach" czy "Panu Wołodyjowskim".

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!

3 kwietnia br. aktor obchodziłby 82. urodziny. Zmarł jednak 17 listopada 2005 roku na zawał serca. Niedługo przed tą tragedią powiedział coś zaskakującego. Bardzo się mylił.

Przez dziesięciolecia razem

Marek Perpeczko jako dziecko był kruchy i gnębiony przez większych rówieśników. Dlatego jako nastolatek zaczął uprawiać wiele dyscyplin, w tym judo. Po kilku latach stał się dobrze zbudowany.

Sport był dla niego bardzo ważny. Interesował się również architekturą. Jednak ostatecznie postawił na aktorstwo i naukę w warszawskiej PWST. I to pomimo faktu, że nie lubił zwracać na siebie uwagi, a występy publiczne wywoływały u niego duży stres.

Kiedy składał dokumenty na studia, spotkał Agnieszkę Fitkau. Później w wielu wywiadach przyznawał, że błyskawicznie się w niej zakochał. Wziął z nią ślub rok po otrzymaniu dyplomu uczelni.

Ich związek przetrwał wiele. Także wyjazd do Australii. Kiedy w 1981 r. Fitkau-Perepeczko zdecydowała się na przeprowadzkę do Melbourne, by tam kontynuować karierę, on poleciał za nią.

Zobacz także: Kultowy film PRL przyniósł mu sławę. Marian Kociniak nie mógł bez niej żyć

Prowadził tam amatorskie kluby literacko-teatralne oraz założył Tymczasowe Towarzystwo Miłośników Teatru im. Witkacego. Ogólnie jednak, w przeciwieństwie do ukochanej, trudno mu się było zaaklimatyzować na Antypodach. Do Polski powrócił osiem lat później.

Przez dłuższy czas jednak i w Ojczyźnie doświadczał posuchy zawodowej. Nie mógł liczyć na angaż w nowych produkcjach. Przełomem była dopiero rola w "13 posterunku" w 1997 r. Zanim ją jednak otrzymał, miał już... dużą, ponad 40-kilogramową, nadwagę.

Wcześniej zajadał bowiem swoje smutki – związane również z rozłąką z żoną – i stracił formę. Zyskał natomiast wiele nadprogramowych kilogramów. W programie "Uwaga!" na TVN Agnieszka Fitkau-Perepeczko przyznała, że "zaczął więcej jeść, a gdy jadł, tył. Nie wiedział, co ze sobą zrobić".

Kiedy na początku XXI w. żona gwiazdora wróciła do Polski, bezskutecznie próbowała go przekonać, żeby zadbał o formę i zdrowie.

Zobacz także: Gwiazdor „Trędowatej” miał wiele romansów. Szczęście znalazł dopiero u jej boku

Szokujące słowa Marka Perepeczki przed śmiercią

Na początku listopada 2005 r. Marek Perepeczko wypowiedział na łamach magazynu "Retro" słowa, które były szokujące. Aktor też bardzo mylił się w swoim osądzie. Zdradził bowiem:

Ta nadwaga mnie kiedyś zabije. To wielkie szczęście, że nikt nie będzie po mnie płakał.

Zaledwie parę dni później odwiózł swoją żonę do Łodzi, a sam wrócił do domu w Częstochowie. Zapewniał ją, że zadzwoni do niej następnego dnia. Do tego jednak nie doszło, ponieważ 63-letni wówczas Marek Perepeczko miał zawał serca i zmarł rzeczonej nocy z 16 na 17 listopada 2005 r.

Zobacz także: To ona grała Kasię Solejuk. Dziewczynka z „Rancza” ma już 27 lat!

Agnieszka Fitkau wspomina zmarłego męża

Marek Perepeczko był w ogromnym błędzie, uważając, że nikt go nie będzie opłakiwał. Aktorska Polska oraz liczni fani aktora byli pogrążeni w żałobie. Do dziś też regularnie przypominają o nim i jego dokonaniach.

Śmierć gwiazdora była oczywiście również ogromnym ciosem dla Agnieszki Fitkau-Perepeczko. Wielokrotnie w kolejnych latach podkreślała, że łączyła ją z mężem nierozerwalna więź i bardzo silna nie tylko miłość, ale także przyjaźń.

W 2020 r. została zapytana przez "Na żywo" o to, czy w późniejszych potencjalnych partnerach szukała Perepeczki. Zapewniała jednak:

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!