advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Kultowy film PRL przyniósł mu sławę. Marian Kociniak nie mógł bez niej żyć

2 min. czytania
02.04.2024 16:18
Zareaguj Reakcja
Marian Kociniak znany jest przede wszystkim z roli Franka Dolasa w słynnej komedii “Jak rozpętałem II wojnę światową”. Dziś film, który przyniósł mu ogromną sławę, obchodzi 54. rocznicę powstania. To jednak nie on był najważniejszym osiągnięciem w jego życiu.
|
fot. Marian Kociniak Fot: kadr z filmu 'Jak rozpętałem ll wojnę światową'/YouTube

Urodzony w 1936 roku Marian Kociniak był polskim aktorem filmowym i teatralnym. Na ekranie zadebiutował w 1960 roku w filmie "Niewinni czarodzieje", jednak to nie ta produkcja rozsławiła aktora. Ogólnopolską rozpoznawalność zyskał dzięki roli Franka Dolasa w polskiej trylogii komediowej "Jak rozpętałem drugą wojnę światową". To ten obraz sprawił, że jego kariera wywindowała w górę.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!

Przez lata swojej działalności artystycznej Marian Kociniak zagrał w ponad 30 filmach. W trakcie kariery, przez większość czasu, towarzyszyła mu żona - Grażyna. Byli małżeństwem przez ponad 50 lat, a aktor wielokrotnie podkreślał, jak ważna jest dla niego kobieta. Nie mógł bez niej żyć.

..

Zobacz także: Powstał dla żartów na serwetce w hotelu. Dziś bije rekordy popularności

Marian Kociniak zagrał w wielu filmach. Pamiętamy go z ról takich jak Murgrabia w serialu "Janosik", Protazy w "Panu Tadeuszu", a w produkcji "Jan Serce" był najbliższym przyjacielem tytułowego bohatera. Mimo powyższych osiągnięć to właśnie rola Franka Dolasa w słynnej komedii "Jak rozpętałem II wojnę światową" przyniosła mu sławę i rozpoznawalność.

Kociniak nie lubił wywiadów

Mogłoby się wydawać, że przez lata działalności artystycznej Marian Kociniak udzielił wielu wywiadów. Nic bardziej mylnego. Aktor bardzo ich nie lubił i rzadko kiedy ich udzielał. Z okazji jubileuszu 50-lecia pracy artystycznej, powstał jednak wywiad rzeka, m.in opowiadający o jego osiągnięciach. To Remigiusz Grzela zdecydował się na jego przeprowadzenie. W "Spełnionym" Marian Kociniak mówił z przymrużeniem oka o swoich rozmowach.

Ja rozmawiałem głównie o dziewczynach. Wiem, że aktorzy lubią być tacy intelektualni, pokazywać, jakie rozumy pozjadali. Opowiadać nadzwyczajne facecje. Niech pan w to nie wierzy.

Zobacz także: Telewizja nie transmitowała kultowego hitu kabaretu TEY. „To był temat tabu”

50 lat małżeństwa

Mimo że Marian Kociniak nie lubił wywiadów, to była jedna osoba, o której wypowiadał się niezwykle ciepło. Mowa tutaj o jego żonie Grażynie - montażystce filmowej, z którą spędził ponad 50 lat swojego życia.

Gdyby nie Grażyna, to bym nie żył — twierdził cytowany przez "Onet" Kociniak — Ona o wszystko dba. Ona dba, żebym się nie roztył, ona dba, żebym się nie rozpił. Całe życie walczy z moimi papierochami… Ona jest moim cenzorem najlepszym, ona mi mówi, co sknociłem, ona mówi mi, co zagrałem dobrze.

Kiedy Grażyna Kociniak odeszła, mężczyzna twierdził, że nic go już nie trzyma przy życiu.

Zobacz także: Była wielką gwiazdą PRL-u. Teraz walczy z długiem. „Jest mi ciężko”

Kultowy film "Jak rozpętałem ll wojnę światową" obchodzi dziś swoje 54 urodziny. Niestety odtwórca głównej roli nie doczekał tej pięknej rocznicy. Marian Kociniak zmarł 17 marca 2016 roku w wieku 80 lat, miesiąc po tym, jak pożegnał swoją ukochaną żonę. Przeżyli razem wiele pięknych lat.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!