advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Witamina D nie chroni przed koronawirusem?

3 min. czytania
10.03.2021 08:19
Zareaguj Reakcja
Wciąż brakuje twardych dowodów na bezpośredni związek między niedoborem witaminy D a zakażeniem koronawirusem – stwierdzili naukowcy.
|
fot. Naukowcy wciąż starają się znaleźć związek między suplementowaniem witaminy D a koronawirusem. Pixabay.com

Wciąż brakuje twardych dowodów na bezpośredni związek między niedoborem witaminy D a zakażeniem koronawirusem – stwierdzili naukowcy. Ich badania nie wykazały, by jej suplementowanie przynosiło jakiekolwiek korzyści związane z COVID-19, jednak prace wciąż są w toku.

W dwóch niezależnych badaniach, które jeszcze nie zostały jeszcze zrecenzowane, przeanalizowano związek między poziomami witaminy D a COVID-19 – donosi „The Guardian”. Oba zespoły naukowców doszły do tego samego wniosku, że jak dotąd brakuje dowodów na bezpośredni związek między jej niedoborem a COVID-19. Dotychczasowe dane sugerują, że suplementowanie jej nie chroni przed koronawirusem.

Wciąż nie ma dowodów, że witamina D chroni przed COVID-19

Jeden zespół naukowców przeszukał bazę danych setek tysięcy uczestników, głównie białych, aby zrozumieć, czy podanie im witaminy D może zmniejszyć prawdopodobieństwo wystąpienia objawowego lub ciężkiego COVID-19. Badacze przyjrzeli się danym osób z określonymi markerami genetycznymi, które czynią ich predysponowanymi do niedoborów witaminy D, na które nie mają wpływu takie czynniki, jak wiek i inne schorzenia. Nie znaleźli dowodów na to, że suplementy chronią przed koronawirusem.

W innym badaniu porównano występowanie niedoboru witaminy D w 24 krajach europejskich z danymi dotyczącymi zakażeń koronawirusem, procesu zdrowienia i śmiertelności na skutek COVID-19. Kierujący badaniami dr Michael Chourdakis z Uniwersytetu Arystotelesa w Grecji, powiedział, że analiza pozwoliła uniknąć ograniczeń metodologicznych poprzednich badań. Wykorzystano jedynie najnowsze dane i badano nie tylko podzbiory populacji, na przykład osoby przebywające w domach opieki. Nie analizowano średnich poziomów witaminy D, które mogłyby być zniekształcone przez pewne części populacji o bardzo wysokich lub bardzo niskich stężeniach, ale zajęto się poziomami niedoboru.

Korzyści związane z witaminą D są niezaprzeczalne, ale nie są związane z koronawirusem

- Istnieje mnóstwo informacji na temat korzyści związanych z witaminą D. Jednak jest ona chwalona za zbyt wiele rzeczy, chociaż mamy bardzo ograniczone dane na ten temat – powiedział dr Chourdakis.

Dodał, że badanie, którym kierował, było solidne metodologicznie, a dane nie wykazały istotnej korelacji między niedoborem witaminy D a wyzdrowieniem po COVID-19 lub śmiertelnością związaną z koronawirusem.

Tradycyjnie niedobór witaminy D wykazują osoby starsze i mniejszości etniczne. Jednocześnie te same grupy są najczęściej narażone na ciężki przebieg COVID-19. Przedłużające się lockdowny zwiększyły również czas spędzany w pomieszczeniach z dala od światła słonecznego. Ogólnie witamina D odgrywa rolę we wspomaganiu odpowiedzi immunologicznej na infekcje dróg oddechowych, zatem jej suplementowanie było intuicyjną odpowiedzią. Jednak dotychczas nie ma twardych dowodów na związek jej niedoboru z COVID-19.

Badania trwają

- Jesteśmy naukowcami i wierzymy w dane. Uważamy, że dzisiejsze dane sugerują, że witamina D nie ochroni przed skutkami COVID-19. Z przyjemnością przyjmiemy wszelkie dane, które sugerują inaczej – mówi dr Brent Richards, klinicysta-naukowiec z McGill University, który jest jednym z autorów badania genetycznego.

- Należy jednak pamiętać, że opinia publiczna jest dobrze zaznajomiona z witaminami i wierzy w ich działanie. Ludzie bardzo chcą, aby witaminy były pomocne i czasami, chociaż nie zawsze, tak właśnie jest.

Jakiś czas temu naukowcy z Uniwersytetu w Barcelonie przeprowadzili badanie, które sugerowało, że podawanie wysokich dawek witaminy D pacjentom z koronawirusem po przyjęciu do szpitala może zmniejszyć liczbę zgonów aż o 60%. Jednak inni badacze wskazali, że przedstawionych przez nich danych nie można było uznać za randomizowane, ponieważ obejmowało pacjentów jednego oddziału szpitalnego. Ostatecznie badanie, które nie było recenzowane, zostało usunięte z serwera czasopisma medycznego „The Lancet”.

Jednocześnie wciąż są prowadzone randomizowane, kontrolowane badania mające na celu ostateczną odpowiedź na pytanie, czy poziom witaminy D odgrywa bezpośrednią rolę w zakażeniach koronawirusem.

- To, czego nam obecnie brakuje, to tak naprawdę ostateczne badanie, które wykazałoby związek przyczynowo-skutkowy - powiedział Adrian Martineau, profesor Queen Mary University w Londynie, który prowadzi takie badanie.

Przeczytaj też:

3 suplementy, które mogą zaszkodzić chorym na serce

COVID-19: Najwięcej zgonów w krajach o wysokim poziomie otyłości

Marihuana pomaga wyleczyć COVID-19?

Tapsygargina – obiecujący lek na koronawirusa

Testy kliniczne sprayu do nosa zabijającego koronawirusa