advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

W "Czterech pancernych" zagrał dla pieniędzy. "Byłem sceptyczny, ale cienko przędłem"

2 min. czytania
13.05.2024 17:07
Zareaguj Reakcja
"Czterej pancerni i pies" to jedna z najbardziej popularnych produkcji, jaką kiedykolwiek wyprodukowano w Polsce. Wilhelmi, Gajos, Pieczka i Press tworzyli grupę niezwyciężonych. Ten ostatni miał przyjąć rolę dla pieniędzy…
|
fot. Włodzimierz Press w kultowym serialu zagrał dla pieniędzy fot: wikimedia: Fryta 73/CC BY-SA 2.0, kadr z serialu 'Czterej pancerni i pies'/YouTube

Włodzimierz Press od dziecka interesował się aktorstwem. Już w podstawówce występował w amatorskich teatrach, a jako przystojny młodzieniec ukończył Państwową Wyższą Szkołę Teatralną w Warszawie.

Najpopularniejszą rolą, w jaką miał okazję się wcielić, był starszy sierżant Grigorij Saakaszwili, w serialu "Czterej pancerni i pies". Produkcja przyniosła mu niesamowitą popularność, a później stała się przekleństwem. Główną motywacją Włodzimierza Pressa, by zagrać w serialu, były bowiem pieniądze…

Zobacz także: Ta aktorka twardo stąpała po ziemi. Teatralnych „wrogów” z łatwością eliminowała

Nowa rola na horyzoncie

Jak tylko zdobył aktorskie wykształcenie, zaczął grywać w teatrze. Mimo że na scenie czuł się świetnie i bardzo lubił swoją pracę, stale poszukiwał wyzwań. W ten sposób Włodzimierz Press zainteresował się telewizją. Już jakiś czas później dostał zaproszenie na przesłuchanie do "Faraona".

Tuż po prezentacji czuł się świetnie. Ze zniecierpliwieniem oczekiwał na telefon potwierdzający jego udział w produkcji. Życie szybko jednak zweryfikowało jego plany. Okazało się, że rolę dostał ktoś inny. O decyzji Włodzimierz Press dowiedział się z gazety i ogromnie się zawiódł.

Zobacz także: Zaśpiewał utwór Krawczyka i wygrał. To on wystąpi w Opolu

Włodzimierz Press na przesłuchanie poszedł dla pieniędzy

Kilka miesięcy później Włodzimierz Press dostał zaproszenie na casting do serialu "Czterej pancerni i pies". Rola okazała się przełomem w jego karierze, choć podchodził do niej bez entuzjazmu.

Poszedłem, mimo że od początku byłem sceptyczny. Mentalność młodego sołdata była mi z gruntu obca, charakter serialu też, jako że jestem typem z gruntu obcym sprawom militarnym. Chciałem jednak trochę zarobić, bo wtedy za zdjęcia próbne płacili, a ja cienko przędłem finansowo — kwitował w "Dzienniku Trybuna".

Na krótko po castingu Press otrzymał rolę dobrze wszystkim znanego Grigorija Saakaszwili. Aktor miał później żartować, że jego głównym zadaniem było prowadzenie czołgu i udawanie, że dobrze widzi. Włodzimierz Press nie miał bowiem prawa jazdy i dokuczała mu wada wzroku.

Zobacz także: Jolanta Czaplińska była wybitną aktorką. Los jej jednak nie oszczędzał

Aktor jednej roli?

Serial "Czterej pancerni i pies" pomógł w wywindowaniu kariery Włodzimierza Pressa, lecz później postać Grigorija stała się jego przekleństwem. Do aktora przylgnęła łatka artysty jednej roli… Mimo to, Włodzimierz Press z entuzjazmem wspomina prace na planie "Czterech pancernych". W trakcie nagrywania produkcji nawiązał wiele wartościowych znajomości oraz poznał miłość swojego życia, studentkę, odpowiadającą za kostiumy do serialu — Renatę. Szybko wzięli ślub, a na świecie pojawił się ich synek Grzegorz.

Chyba jedyne dziecko pancernych urodzone na planie. Wszyscy myślą, że imię daliśmy mu na cześć granej przeze mnie postaci, ale tak naprawdę było uczczeniem mojego ojca Grzegorza, którego straciłem jako dziecko — wyjaśniał w "Przekroju".

Włodzimierz Press z żoną jest do dziś. Od 57 lat tworzą szczęśliwy i udany związek.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!