Notre Dame odżyje dzięki dębom

3 min. czytania
25.03.2021 15:39
Zareaguj Reakcja
Tysiąc kilkusetletnich dębów z francuskich lasów zostanie wykorzystanych do odbudowy dachu katedry Notre Dame.
|
fot. Katedra Notre Dame w Paryżu w trakcie odbudowy Wikimedia Commons

Tysiąc kilkusetletnich dębów z francuskich lasów zostanie wykorzystanych do odbudowy dachu katedry Notre Dame.

Kilkusetletnie dęby staną się podstawą odbudowy dachu katedry Notre Dame w Paryżu, która została zdewastowana przez olbrzymi pożar dwa lata temu. Głęboko w lesie Bercé w rejonie Loary drwale ścinają 230-letnie, wysokie na 20 metrów drzewa.

Pamiętające czasy rewolucji francuskiej drzewa pomogą odbudować zniszczoną katedrę. Oblicza się, że w tym celu wykorzystanych zostanie łącznie tysiąc dębów. Dzięki nim ma zostać odtworzona słynna drewniana krata dachowa oraz podstawa iglicy, która zawaliła się podczas pożaru w kwietniu 2019 roku.

Czytaj też: UNESCO: Bagietki, dachy Paryża i festiwal wina walczą o miejsce na liście

Dębów życie po życiu

„Zdajemy sobie sprawę, że to koniec pewnej epoki, ale też jednocześnie początek [kolejnej]” - powiedziała Pauline Delord – 15. pokolenie strażników tego lasu.

Z jej opinią zgadza się współpracownica Claire Quinones: „To najlepsze drugie życie, jakie możemy im dać”.

Ubiegłego lata prezydent Francji Emmanuel Macron odrzucił pomysł współczesnego przeprojektowania 96-metrowej iglicy, oryginalnie dodanej do budynku przez Eugene'a Viollet-le-Duc w 1859 roku. Po trwających miesiącami debatach zdecydowano, że katedra zostanie odbudowana tak, aby wyglądała dokładnie jak przed pożarem.

Zdecydowawszy o kształcie odbudowy, należało następnie znaleźć idealne dęby, które będą spełniały wymogi określone przez architektów Philippe'a Villeneuva and Remiego Fromonta, którzy nadzorują rekonstrukcję Notre Dame. Minionej zimy wykorzystano w tym celu drony, aby zeskanować lasy nieopodal Le Mans w poszukiwaniu drzew mających stanowić podstawę iglicy. Drony, wykorzystując obrazowanie 3D, miały znaleźć drzewa szerokie na niemal metr i wysokie na ponad 18 metrów, nie mające żadnych widocznych defektów. Idealne w tym celu okazały się drzewa w Bercé.

Zobacz: COVID-19 zamknął restauracje? Michelin i tak daje gwiazdki

Notre Dame zamiast masztów

Wybrane dęby zostaną ścięte do końca marca i przez kolejne 12 do 18 miesięcy będą sezonowane. Jak poinformował gen. Jean-Louis Georgelin, odpowiedzialny za rekonstrukcję Notre Dame, te drzewa zostały zasadzone za czasów króla Ludwika XIV w celu zdobycia budulca na maszty dla okrętów francuskiej marynarki wojennej.

„Jesteśmy tylko ludźmi, którzy żyją zaledwie 60, 70, 80, a maksymalnie około sto lat. Ale te drzewa stoją od wieków. Podchodzimy do nich z pokorą” - powiedział.

Oprócz ośmiu dębów z Bercé na odbudowę Notre Dame podarowano też drzewa z ponad 200 lasów we Francji.

Na wieść o ścinaniu drzew w celu odbudowy katedry francuscy ekolodzy przygotowali petycję do francuskiego ministra ochrony środowiska o zaprzestanie wycinku. Jednak, jak wyjaśniają służby leśne, liczba drzew wykorzystanych do odbudowy świątyni to zaledwie niewielki ułamek drzew ścinanych we Francji każdego roku.

Sprawdź: Luwr stracił ¾ gości w 2020 roku z powodu pandemii

Kiedy otworzą Notre Dame?

Ponowne otwarcie odnowionej Notre Dame zaplanowano na 2024 rok, ale z powodu opóźnień spowodowanych pandemią koronawirusa, a także z powodu dużej ilości ołowianego pyłu stwarzającego zagrożenie dla pracowników ta ustalona przez prezydenta Macrona data może nie być realna. Mimo to gen. Georgelin nie wątpi, że uda się dotrzymać terminu:

„Otworzymy ponownie katedrę w 2024 roku – bez żadnych wątpliwości” - powiedział.

Warto przeczytać: Paryż: Hotel schroniskiem dla bezdomnych