To zrobili przyjaciele na pogrzebie Kordy. Ich gest chwyta za serce
W ubiegłym tygodniu media obiegły tragiczne wiadomości. 21 października 2023 roku zmarł jeden z najpopularniejszych muzyków na przestrzeni lat 60. i 80. Wojciech Korda był wokalistą rockowym, kompozytorem, a także współtwórcą ścieżki dźwiękowej do pierwszej polskiej rock-opery pod tytułem “Naga”.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!
Informacje o śmierci Wojciecha Kordy przekazała Polska Fundacja Muzyczna. Lider Niebiesko-Czarnych zmarł po długiej walce z ciężką chorobą. Odszedł w wieku 79 lat.
Zobacz także: Zamieszanie wokół grobu Emiliana Kamińskiego. Powstaje tam coś wyjątkowego
Pojednanie z rodziną
Po długich namysłach wdowa po zmarłym, Aldona Kędziora-Korda podjęła ważną decyzję. Muzyk spoczął na poznańskim cmentarzu Miłostowo obok pierwszej żony, Ady Rusowicz. Portal Plejada donosi, że kwestia pochówku wynikała z chęci “pojednania wokalisty z rodziną”.
Zobacz także: Bercik rozśmieszał w “Świętej wojnie”. Teraz Krzysztof Hanke marzy o jednym
Wokalista rockowy najpierw współtworzył zespół Niebiesko-Czarni, a następnie występował z żoną w duecie Ada Korda&Horda. Tragiczne wydarzenie z 1 stycznia 1991 roku zmieniło całe jego życie. Wracał z koncertu z Warszawy z Adą Rusowicz i nowopoznanymi znajomymi. Samochód brał udział w wypadku drogowym. Zginęli wszyscy poza Wojciechem Kordą.
Wzruszający gest żałobników
Podczas ceremonii pożegnalnej doszło do niezwykle wzruszających scen. Wyjątkowe przemówienie wygłosił Andrzeja Kosmala, dziennikarz i wieloletni przyjaciel Wojciecha Kordy. Wyznanie autora mowy doprowadziło żałobników do łez:
Drogi, kochany Wojtku, żegnamy cię jako człowieka spełnionej myśli naszego pokolenia. Tamta szara, bezbarwna, smutna, a jednak Polska. Byłeś wojującym przedstawicielem pokolenia, które znalazło wolność w muzyce. Zaczynałeś w chórze, potem odlazłeś się w rock and rollu. Twój pierwszy przebój "Niedziela będzie dla nas" to walka o ten symbol wolności, o niedzielę
Gdy uroczyste pożegnanie dobiegło końca, niemal natychmiast na cmentarzu rozległy się oklaski.
Zobacz także: Minęły ponad dwie dekady od premiery. „Och, Karol” nadal wzbudza kontrowersje
Muzyczne upamiętnienie
W hołdzie dla zmarłego zaśpiewali dwaj przyjaciele muzyka, Przemysław Śledź oraz Piotr Przybylski. Wśród żałobników rozbrzmiały dobrze znane słowa utworu “Są takie łzy niepotrzebne nikomu”:
Są takie łzy, niepotrzebne nikomu,Kiedy życia nie cofnie żaden dzwonek do drzwi.
Na zakończenie pogrzebu z głośników popłynęła muzyka w wykonaniu samego Wojciecha Kordy. Andrzej Kosmala podkreślił: “Już w latach 60. byłeś gwiazdą wielkiego formatu. Jak pomyślę, że śpiewasz tam na wysokościach z Niemenem i Klenczonem, przechodzą mnie dreszcze wzruszenia”.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!