To Hanka Bielicka zrobiła z majątkiem. "Uszczęśliwiła wielu ludzi"
O jej wielkim sercu wiedzieli wszyscy, którzy ją znali. Hanka Bielicka wspierała wiele inicjatyw dobroczynnych. Wspomagała finansowo jeden z domów dziecka w Łomży, Stowarzyszenie Amazonek z tego samego miasta oraz schronisko dla zwierząt Na Paluchu w Warszawie.
Niezapomniana gwiazda estrady
Hanka Bielicka przez dekady swojej kariery odegrała wiele niezapomnianych kreacji filmowych i kabaretowych. Pierwsze artystyczne kroki stawiała na deskach Teatru na Pohulance w Wilnie już w 1939 roku. Od wtedy również rozpoczęła przygodę z kabaretem, jednak wybuch wojny i zajęcie miasta przez Niemców przerwało jej karierę.
Zobacz także: Edmund Fetting rozkochał w sobie nie tylko publiczność. „Był moją niespełnioną miłością”
Po wojnie Bielicka kontynuowała karierę teatralną i zaczęła występować w filmach. Zagrała w ponad 20 produkcjach. Można ją podziwiać w tytułach fabularnych takich jak: "Zakazane piosenki", "Małżeństwo z rozsądku" czy "Pan Wołodyjowski".
Hanka Bielicka była na scenie znana z charakterystycznego głosu, który wynikał z przebytej infekcji gardła. Koledzy z Teatru Syrena nadali jej nawet przydomek "najpiękniejszej chrypki świata". Nieodłącznym elementem jej wizerunku był również staromodny kapelusz z ogromnym rondem.
Zobacz także: Nie żyje Jacek Zieliński. Muzyk zespołu Skaldowie miał 78 lat
Hanka Bielicka interesowała się losem innych
Artystka zmarła 9 marca 2006 roku w warszawskim szpitalu przy ul. Banacha, gdzie kilka godzin wcześniej przeszła operację tętniaka aorty. Bielicka spoczęła na cmentarzu Powązkowskim w stolicy. Jedyna krewna aktorki Barbara Wudarska nie szczędziła ciepłych słów o swojej cioci.
Ciocia uszczęśliwiła wielu ludzi. Była życzliwą i wrażliwą na potrzeby innych osobą. Nigdy nie odmawiała pomocy - mówiła w rozmowie z "Życiem na gorąco".
Sama Bielicka odnosiła się kilkukrotnie do swojej sytuacji majątkowej i podkreślała, że zadba o swoje gosposie, nawet gdy jej zabraknie.
Nie jestem bogata. Jedyny luksus, z którego nie potrafiłam nigdy zrezygnować, to moje gosposie - powiedziała dla "Echa dnia" dodając, że kobieta "zostanie zabezpieczona".
Zobacz także: Była gwiazdą „najbardziej frywolnego filmu PRL-u”. Nagle zniknęła z ekranów
Zadbała o swój pochówek za życia
Jak można się dowiedzieć z ogólnodostępnych wpisów w księdze wieczystej, na dwa lata przed śmiercią, Bielicka sprzedała swoje mieszkanie w Warszawie. Natomiast zagwarantowała sobie prawo do zajmowania lokalu do śmierci. Przebywała tam do ostatnich dni razem z gosposią. Pieniądze ze sprzedaży przekazała różnym fundacjom i osobom potrzebującym.
Całą kolekcję swoich kapeluszy przekazała ks. Andrzejowi Godlewskiemu, który otworzył "Salonik Hanki Bielickiej" w jej ukochanej Łomży. Część zbiorów trafiła też do warszawskiego Muzeum Teatralnego.
Hanka Bielicka sama zadbała również o wszelkie sprawy związane z pochówkiem jeszcze przed śmiercią. Wielokrotnie mówiła, że nie chce być dla nikogo ciężarem. Ze swoją fotografią nagrobkową pozowała nawet do zdjęć.
Zobacz także: Na zawsze zapisali się w historii polskiego teatru. Wnuk jednego z nich to znany aktor
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!