advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

To dzieje się w domu Maryli Rodowicz. "Czuję się wtedy bardzo szczęśliwa"

WW
2 min. czytania
10.05.2024 17:36
Zareaguj Reakcja
Maryla Rodowicz jest jedną z największych gwiazd w Polsce. Jednak czasem zaprasza na swoje kolacje bardzo nieoczywistych gości.
|
fot. maryla rodowicz o kolacjach w swoim domu. @mary_la_la /Instagram

Na polskiej scenie jest obecnie niewielu artystów, którzy byliby takimi ikonami jak Maryla Rodowicz. W końcu piosenkarka występuje na niej od ponad pół wieku.

Dzięki swojemu donośnemu głosowi i charyzmie uczyniła z takich utworów jak "Małgośka", "Sing Sing", "Niech żyje bal" czy "Ale to już było" ponadczasowe szlagiery. Ma na koncie też ponad 20 albumów.

78-latka jednak wciąż regularnie koncertuje i nagrywa. Niebawem planuje wypuścić album ze swoimi przearanżowanymi hitami wykonywanymi z młodymi wykonawcami. Bardzo dobrze przyjęto jej singiel z Mrozem.

Zobacz także: Były pierwszym girlsbandem Europy. Tak Filipinki zdobywały popularność

Przyjemność czy obowiązki?

Nazywana "królową polskiej estrady" Maryla Rodowicz wspominała Pomponikowi, że "czuje się fantastycznie jako niezależna" osoba, ale dodała, że "największą przyjemnością jest płacenie rachunków wtedy, kiedy ma się pełne konto".

Jednak z tym wg samej zainteresowanej jest różnie. Gwiazda przyznała w mediach, że ma niską emeryturę, a od czasu rozwodu z Andrzejem Dużyńskim jej budżet stał się wyraźnie skromniejszy. Nie kryła, że ma na utrzymaniu m.in. dużą posiadłość w Konstancinie i musi opłacać pracowników willi.

Maryla Rodowicz żaliła się, pytana przez Pomponik, że "od ładnych paru lat nie robiła żadnych zakupów, ponieważ myśli głównie o rachunkach". Podobnie stwierdziła na łamach "Twojego Imperium".

Pracuję dużo dlatego, że muszę opłacić rachunki. A jednak ten duży dom generuje codziennie duże koszty. Niestety, rachunki to rachunki i trzeba je płacić.

Zobacz także: Zagrała Solejukową w „Ranczu”. To poświęciła dla kultowej roli Katarzyna Żak

To ich Maryla Rodowicz przyjmuje w swojej willi

Ostatnio Maryla Rodowicz w rozmowie z "Vivą!" opowiedziała, co dzieje się w jej domu, kiedy doskwiera jej samotność i chce go nieco wypełnić. Zdradziła, że "raz na kilka miesięcy urządza kolacyjkę, na którą zaprasza swoich ulubionych sąsiadów". To jednak nie wszyscy goście w jej willi.

Ograniczeniem jest wyłącznie liczba krzeseł przy stole. Jeżeli dołączają do tego moje dzieci z przyległościami, czyli ze swoimi połówkami, mamy komplet. Zostają dwa wolne krzesła. Pozwalam nowo poznanym osobom wejść do mojego świata – wyznała.

Zobacz także: Ewa Bem musiała wybierać między mężczyzną a ojczyzną. „Żyliśmy w rozjazdach”

Dodatkowo Maryla Rodowicz zastrzegła w wywiadzie dla "Vivy!", że wszystkie dania i przekąski są "przyrządzane w jej kuchni".

Po skończonej kolacji idziemy na tak zwane miękkie, czyli na kanapy. I wtedy gadamy, gadamy, często do świtu. Żartujemy, śmiejemy się. A ja się czuję wtedy bardzo szczęśliwa – oznajmiła.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!