advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

To był wielki przebój lat 60. Natasza Zylska go nie lubiła

WW
3 min. czytania
18.05.2024 15:24
Zareaguj Reakcja
Natasza Zylska była jedną z ikon lat 50. Wokalistka miała na swoim koncie wiele przebojów na czele z "Bajo-bongo". Jaka jest historia tej piosenki?
|
fot. natasza zylska. za pośrednictwem 'Natasza Zylska - Mexicana'/Polskie Piosenki/YouTube

W latach 50. na polskiej estradzie zabłysnęło wiele interesujących gwiazd. Wśród nich była Natasza Zylska. Wtedy wielokrotnie triumfowała, choćby z takimi utworami jak "Bajo-bongo", "Czy pani tańczy twista" i "Mambo Italiano". Dziś jednak nie poświęca się jej tyle uwagi co innym popularnym artystom z tamtego okresu. A szkoda!

Od górnictwa do estrady

Natasza Zylska naprawdę nazywała się Natasza Zygelman i pochodziła z rodziny o żydowskich korzeniach. Urodziła się w Wilnie 13 grudnia 1933 r. Tam też jako dziecko zdobywała pierwsze muzyczne szlify w podstawowej szkole muzycznej.

W trakcie II wojny światowej wraz z rodziną trafiła do Katowic, a podczas wojennej zawieruchy ukrywała się w jednej z kamienic. Parę lat później, kiedy przyszedł czas na wybór szkoły średniej, zdecydowała się na... technikum górnicze.

Zobacz także: Lorentowicz była oddaną i wierną żoną. Nie uchroniło jej to przed przykrymi plotkami

Nie oznaczało to jednak rezygnacji z muzyki. Na początku lat 50., kiedy występowała z zespołem rozrywkowym związku zawodowego górników, dostrzegł ją Waldemar Kazanecki. Uznał, że będzie się świetnie nadawała na solistkę (obok Jana Danka i Janusza Gniatkowskiego) do budowanego przez niego zespołu orkiestry przy Wojewódzkim Domu Kultury w Katowicach.

Jak wyjawiła Emilia Padoł w książce "Piosenkarki PRL-u", młoda artystka początkowo wstydziła się bycia w centrum uwagi. Ostatecznie jednak przystała na propozycję, bo "uświadomiła sobie, że jeden występ z zespołem jest w stanie pokryć koszty jej życia w Warszawie".

Z kolei Kazanecki nie pomylił się w swoim osądzie. O kierowanej przez niego Orkiestrze Tanecznej, dla której pisał i aranżował piosenki, szybko zrobiło się głośno. Pierwszy raz, dzięki temu, Zylska pojawiła się na radarach szerszej publiczności w 1955 r. za sprawą utworu "Kukurydza". Potem przyszedł czas na hit "Piotruś".

Historia piosenki "Bajo-bongo"

Natasza Zylska szybko zyskała duży rozgłos i występowała w całym kraju. Niebawem na jej koncie pojawiły się kolejne przeboje: "Kasztany" czy "Klipsy" Ogromną popularnością cieszyło się także m.in. "Bajo-bongo".

Ten ostatni utwór wyszedł w 1960 r. Za jego oryginał - podobnie jak w pozostałych przypadkach nie odpowiadała jednak Orkiestra Taneczna Waldemara Kazaneckiego. Lider zespołu nieco zmienił aranżację kompozycji autorstwa niemieckiego muzyka Heinza Gietza z 1954 r., którą pierwotnie wykonywała Caterina Valente.

Za słowa w polskiej wersji odpowiadał Zbigniew Sztaba. Wyśpiewała je z wielką gracją Zylska. Co ciekawe, nie była wielką fanką utrzymanego w lekko infantylnym tonie "Bajo-bongo", ale wierzyła w artystyczny zamysł Kazaneckiego i Sztaby. Ci mieli nosa, bo piosenka okazała się ogromnym sukcesem.

Oglądaj

Krótka i owocna kariera gwiazdy lat 50.

W latach 50. i na początku lat 60. Natasza Zylska należała do największych polskich gwiazd. Współpracowała z najsłynniejszymi muzykami. W tym z Władysławem Szpilmanem przy "Pik, pik, pik", które również królowało w rozgłośniach.

Wokalistka występowała w swojej karierze również z orkiestrami tanecznymi Jerzego Haralda, Jana Cajmera, i Zygmunta Wicharego. Jej działalność była bardzo owocna, ale krótka. W 1963 r. Zylska postanowiła bowiem zamieszkać w Izraelu i dawała tam koncerty jedynie przez parę kolejnych lat.

W 1970 r. na stałe porzuciła muzykę i postawiła na plastykę. Zmarła ćwierć wieku później, 29 marca 1995 r., w Tel Awiwie. Tam też została pochowana.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!