advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Lorentowicz była oddaną i wierną żoną. Nie uchroniło jej to przed przykrymi plotkami

2 min. czytania
18.05.2024 13:06
Zareaguj Reakcja
Małgorzata Lorentowicz ogólnopolską rozpoznawalność zdobyła dzięki filmowi "Kogel-mogel". Nim jednak wystąpiła na szklanym ekranie, jej domem był teatr. Tam poznała mężczyznę, z którym nawiązała niesamowitą relację.
|
fot. Małgorzata Lorentowicz z mężem Tadeuszem Janczarem fot: wikimedia Edward Hartwig/CC BY-SA 4.0, NAC

Małgorzata Lorentowicz od 1958 roku była w związku małżeńskim z Tadeuszem Janczarem. Niestety wkrótce po tym, jak się poznali, mężczyzna zachorował. Cierpiał z powodu choroby afektywnej dwubiegunowej.

Przez cały ten czas Lorentowicz trwała u jego boku, pomagała w chorobie i jednocześnie pracowała w teatrze. Miejsce pracy było jej drugim domem. To właśnie tam poznała Krzysztofa Wakulińskiego, z którym udało jej się niesamowitą więź i nić porozumienia.

Małgorzata Lorentowicz i Krzysztof Wakuliński mieli romans?

Gdy się poznali, Krzysztof Wakuliński miał 25 lat. Aktorka było od niego niemalże 20 lat starsza. Mimo sporej różnicy wieku dogadywali się świetnie. Ciesząca się opinią kobiety o wielkiej wrażliwości Lorentowicz była pod ogromnym wrażeniem, gdy początkujący aktor zaczął ją adorować.

Zobacz także: Grała nie tylko w teatrze. W przebraniu zakonnicy przekupiła gestapowców

Pracowali w jednym teatrze, więc spędzali ze sobą sporo czasu. Wiele razy mieli także okazję występować na jednej scenie jako partnerzy. Środowisko zaczęło huczeć od plotek, gdy w 1975 roku premierę miała sztuka "Białe małżeństwo". To wtedy miało rzekomo narodzić się między nimi silne, romantyczne uczucie.

Mimo to aktorka nadal pozostawała w związku małżeńskim ze schorowanym Tadeuszem Janczarem. Ze względu na pogarszający się stan zdrowia, mężczyzna potrzebował niemalże całodobowej opieki. Małgorzata Lorentowicz była mu oddana, lecz tęskniła za miłością. To właśnie przez to jej znajomość z teatralnym kolegą wzbudzała tak wiele plotek.

Niesamowita więź

Po latach Krzysztof Wakuliński wyznał, że to, co łączyło go z Małgorzatą Lorentowicz, trudno nazwać romansem. Łączyła ich niesamowita nić porozumienia i byli dla siebie bardzo ważni. Kochali się, lecz w innym sensie.

Byliśmy przyjaciółmi. Byliśmy rodziną. Duda nie miała dzieci. Traktowała mnie jak przybranego syna. Gdy poznałem moją obecną żonę Marię, ją także uznała za córkę — opowiadał aktor w rozmowie z "Na żywo"

Krzysztof Wakuliński wiedzie spokojne życie u boku wspomnianej w wywiadzie Marii. Małgorzata Lorentowicz pochowała męża po długiej walce z chorobą. Sama zmarła 8 maja 2005 roku.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na radiopogoda.pl!