Z więzienia do domu Kargula. Gwiazda "Samych swoich" podpadła służbom
Większość pamięta ją w chustce na głowie. Halina Buyno-Łoza była nie tylko "Kargulową", a także dyplomowaną tancerką. Zanim "trafiła" na wieś, podbijała Wiedeń. W dniu urodzin artystki, które przypadają 12 grudnia, wspominamy jej historię pełną życiowych zakrętów - od współpracy ze Służbą Bezpieczeństwa po "Samych swoich".
- Większość pamięta Halinę Buyno-Łozę jako Kargulową.
- Dzięki talentowi tanecznemu zyskała uznanie w Europie.
- W PRL artystka została zmuszona do współpracy ze służbami.
12 grudnia 1907 roku obchodzimy 118. rocznicę urodzin wybitnej aktorki. Halina Buyno-Łoza stworzyła niezapomnianą kreację Anieli Kargulowej. Zagrała w dziesiątkach filmów, seriali i widowisk scenicznych. Jednak jej życie kryje zaskakujące tajemnice. Poznajcie historię, która nadaje się na film.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Quiz: Quiz. Oglądałeś film "Sami swoi"? Tylko mistrz zgarnie 17/20
Tancerka, która zachwyciła Europę. Tak zaczynała "żona Kargula"
Halina Buyno-Łoza od młodości kochała ruch sceniczny. Ukończyła prestiżową Szkołę Rytmiki w Warszawie. Była jedną z najlepszych uczennic. Jej talent dostrzegali wybitni pedagodzy. Młodej kobiecie wróżono wielką, międzynarodową karierę.
W 1934 roku odniosła ogromny sukces. Pojechała wraz z zespołem Janiny Mieczyńskiej na konkurs tańca do Wiednia. Tamtejsze jury było niezwykle wymagające. Mimo to Polka zdobyła wraz z innymi tancerkami formacji pierwszą nagrodę. Doceniono jej nowoczesny taniec groteskowy.
Z czasem porzuciła taniec dla aktorstwa. Ukończyła Państwowy Instytut Sztuki Teatralnej. Umiejętności taneczne wykorzystywała w budowaniu ról. Jej ciało było niezwykle plastyczne. Dzięki temu świetnie radziła sobie w komediach.
Publiczność teatralna mogła ją podziwiać w komediach i tragediach, recenzenci nie szczędzili słów uznania za trud, rzetelne aktorstwo, za przeżycia, których dostarczała widzom - wspominał aktorkę dziennikarz Alojzy L. Gzella.
Donosy i więzienie. Halina Buyno-Łoza przeżyła koszmar
Powojenne losy artystki naznaczył dramat, o którym przez lata milczano. Pracując w lubelskim teatrze, została wzięta na celownik przez Urząd Bezpieczeństwa. Funkcjonariusze szantażem zmusili ją do podpisania zgody na współpracę. Miała donosić na kolegów ze sceny.
Halina Buyno-Łoza nie wytrzymała jednak presji psychicznej i wyrzutów sumienia. W akcie desperacji przyznała się środowisku do narzuconej jej roli. Reakcja służb była natychmiastowa i bezwzględna. W 1952 roku została aresztowana za "zdekonspirowanie metod pracy organów Bezpieczeństwa Publicznego".
Trafiła do więzienia na Zamku w Lublinie, gdzie spędziła dziewięć miesięcy w nieludzkich warunkach. Była bita i upokarzana przez śledczych. Wolność odzyskała dopiero dzięki amnestii po śmierci Stalina. Te traumatyczne przeżycia odcisnęły piętno na jej zdrowiu i dalszej karierze.
Później los wreszcie się do niej uśmiechnął. "Sami swoi" i rola Kargulowej przyniosła jej uwielbienie widzów. Stworzyła postać prostą, ale pełną ciepła. Jej duety z Władysławem Hańczą to mistrzostwo. Dziś jest ikoną polskiego kina komediowego w PRL.