advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Wodecki był niezłym kawalarzem! Jego żart przeszedł do historii

2 min. czytania
11.10.2025 19:24
Zareaguj Reakcja

Zbigniew Wodecki znany był przede wszystkim jako wybitny artysta, który pozostawił po sobie ogrom przepięknych melodii. Oprócz tego muzyk wyróżniał się także poczuciem humoru. Miał sporo dystansu do siebie, dlatego też nie stronił od autoironii. Ten dowcip w jego wykonaniu przeszedł już do historii.

Zbigniew Wodecki miał poczucie humoru
fot. East News / GERARD
  • Zbigniew Wodecki miał duże poczucie humoru.
  • Muzyk lubił żartować podczas koncertów, także z samego siebie.
  • Jeden z jego ulubionych dowcipów bawi do dziś.

Zbigniew Wodecki lubił dowcipkować nie tylko prywatnie, ale także podczas koncertów. Jednym z jego ulubionych żartów był ten o trzech amantach: Robercie Redfordzie, Robercie De Niro i, oczywiście, Zbigniewie Wodeckim. Między innymi dzięki niemu o artyście mówiono, że jest "mistrzem autoironii".

Rozwiąż quiz o Zbigniewie Wodeckim. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz o Zbigniewie Wodeckim. Masz świetną pamięć, jeśli zgarniesz 75 procent!

1/20 Kto "wieść chce wsród owadów prym" w jednej z piosenek Zbigniewa Wodeckiego?

Zbigniew Wodecki żartował z samego siebie

Jeden z ulubionych dowcipów Zbigniewa Wodeckiego jest dość długi, lecz jego puenta jest zdecydowanie warta zachodu.

Było trzech amantów, którzy po śmierci trafili do nieba. Jednym z nich był Robert Redford, któremu Bóg kazał udać się do pokoju numer 36. Tam amerykański gwiazdor otworzył drzwi, a jego oczom ukazała się "strasznie brzydka baba". 

Wtedy Bóg powiedział: "Robercie Redfordzie, za wszystkie grzechy popełnione na ziemskim padole po wieczność spędzisz w pokoju 36". Skazaniec wszedł, a drzwi się zamknęły.

Redakcja poleca

Drugi, Robert De Niro został skierowany do pokoju 38. Aktor udał się we wskazane miejsce i otworzył drzwi. W środku czekała na niego "jeszcze straszniejsza baba".

Wówczas Bóg powiedział do niego: "Robercie De Niro, za wszystkie grzechy popełnione na ziemskim padole po wieczność spędzisz w pokoju 38". De Niro wszedł, a drzwi się zamknęły.

Redakcja poleca

Wtem przyszła pora na trzeciego, Zbigniewa Wodeckiego. Polskiego artystę Bóg skierował z kolei do pomieszczenia oznaczonego numerem 37. Wodecki otworzył drzwi, a w środku znajdowała się przepiękna kobieta, niemiecka modelka Claudia Schiffer. 

Bóg rzekł: "Claudio Schiffer, za wszystkie grzechy popełnione na ziemskim padole po wieczność spędzisz w pokoju 37".

Pogodne lata [PODCAST]
Kulisy śmierci Andrzeja Zauchy. Pogodne lata #13
play play
replay
forward
volume volume
0:00

Trzeba przyznać, że Zbigniew Wodecki rzeczywiście miał duszę niezłego kawalarza. Chociaż legendarny muzyk odszedł w 2017, jego twórczość (także quasi-standupowa) jeszcze przez lata będzie o nim przypominać. Mamy szczerą nadzieję, że rzeczywiście jest teraz w pokoju 37 z jakąś przepiękną modelką, a ona docenia jego towarzystwo.

Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na RadioPogoda.pl!